Podsumowania nadszedł czas

7 Kwiecień 2006

Dziś mój ostatni dzień w Dell’u. Chciałbym się podzielić nieco wrażeniami z mojej pierwszej pracy za granicą, w Irlandii.

Pracowałem w pomocy technicznej dla serwerów. Cała linia PowerEdge, pamięci masowe PowerVault, switche PowerConnect, oprogramowanie dla serwerów – tym przez ostatni rok, 3 miesiące i 4 dni się zajmowałem. Ogólnie rzecz ujmując zajmowałem się wszystkimi zagadnieniami istnienia serwera i kopii zapasowych w sieciach firmowych.
To było ciekawe doświadczenie, szczególnie dla Polaka pracującego w Irlandii. Powód banalny – język, powód drugi – kultura, podejście do klienta czy sposób rozwiązywania problemów. W tak międzynarodowym środowisku można było się nauczyć, że Irlandczycy pracują trochę inaczej niż Francuzi czy Polacy. Jednak bez względu na nację pracowało nam się wspólnie doskonale, a różne podejście do problemów pozwalało nam je rozwiązywać o wiele szybciej.

Troszkę technicznie. Jak wspomniałem – zajmowałem się serwerami, tymi małymi np. PowerEdge 600SC aż po olbrzymie i kosztowne, jak PowerEdge 6850. Problemy bywały małe – nie działający dysk, pomoc w konfiguracji RAID5 na kontrolerze PERC4/DC, zepsuty napęd DDS4 czy też pomoc w konfiguracji Exchange. Problemy bywały też duże. Niezapomnę pewnej soboty, kiedy byłem na zmianie 247 (obługa całej Europy) i zadzwonił klient z nową instalacją 2xPowerEdge 2850 w konfiguracji klastrowej z zewnętrznym SCSI storage PowerVault 220s i 6-ma albo 8-ma dyskami 146GB. Kiedy testował wyłączenie drugiego noda w klustrze, wszystko było OK. Restart pierwszego serwera powodował alarm na wszystkich dyskach w zewnętrznym PV220s. Wymiana kabla i kontrolera RAID w pierwszym serwerze rozwiązała problem. Ale dotarcie do tego rozwiązania zajęło mi prawie pół dnia i mnóstwo testów. Ja w Dublinie, klient pod Londynem. Globalna wioska.
Zdarzało się także rozwiązywać problemy z oprogramowaniem. Nie działający serwer DHCP, Exchange, Apache powodujący wycieki pamięci, Veritas Backup Exec rzucający błędami mimo że napęd LTO-2 działał poprawnie. Analiza logów, logów i jeszcze raz logów. Czasem wycinanie innych aplikacji by dobić się do przyczyny.

Pracując od czasu do czasu na shiftach weekendowych (24×7) zdarzało mi się dostawać telefony prawie z każdego zakątka Europy: Grecja, Hiszpania, Węgry, Polska, Włochy, Niemcy, Holandia, oczywiście UK i Irlandia. Zdarzały się także takie perełki jak Izrael, Katar, Republika Południowej Afryki, Arabia Saudyjska, Indie czy Stany Zjednoczone. Różne kraje, różne akcenty tego samego angielskiego.

Przede mną nowe zadania. Od poniedziałku w nowym miejscu.

Powiem tylko, że Dell szuka pracowników. Zawsze szukał. W Polsce chyba to jest nie do pomyślenia, by firma miała ciągły niedostatek wykwalifikowanej kadry. Jeśli dobrze znasz język, jesteś dobrym specjalistą – znajdziesz tu pracę. Dobrze płatną i docenianą pracę.

8 Responses to “Podsumowania nadszedł czas”

  1. Adam Says:

    Jeżeli chciałbym „załapać” się na pracę w Dellu w jakim kierunku powiniennem się teraz kształcić? Czy certyfikaja Microsoftu (MCP i MCDST) ma tu jakieś znaczenie? Czy trzeba być po wyższych studiach?


  2. Przede wszystkim powinienes miec olej w glowie i wiedziec czego chcesz. Oczywiscie powinienes sie ksztalcic w kierunku informatyka. Ale rownie dobrze mozesz byc biologiem molekularnym, jesli tylko jednak znasz sie dobrze na serwerach – dostaniesz sie do Della. Certyfikacje maja duze znaczenie. Jesli masz troche MCP-ow albo nawet MCSA albo MCSE – masz spore szanse. Nie zapominaj takze, ze jest drugi swiat – Linux. Jesli i jego dobrze znasz – smialo startuj. Najwazniejsze jest jednak doswiadczenie. Powinienes wczesniej pracowac w sredniej lub duzej firmie i miec stycznosc z informatyka w wydaniu enterprise. Nie musze mowic, ze jezyk to podstawa. Generalnie, jesli nie masz przynajmniej CAE (czy tez min. 6 na IELTS) to zapomnij.

  3. Adam Says:

    Nie mam ani CAE ani min. 6 IELTS-a, wiec zapominam. A przystepowac nie mam zamiaru, bo mimo wszystko poziom zaawansowania tego testu dla mnie za wysoki. Aha – i Linuksa tez generalnie dobrze nie znam. (:

  4. Domel Says:

    Aha, no oczywiście nie dodałem, że dysk wyleciał w PowerEdge 2800 ;)

  5. Mike Says:

    Jesli hotspare ci sie nie aktywowal, to byc moze nie masz najnowszego firmware do PERC (zanim zdecydujesz sie na update, zrob update driverow dla Windows). Mam nadzieje, ze masz PERC4/Di – to byla dobra linia. Ile masz tych dyskow w R5? I jak sa duze? Pytam, bo byc moze to nieco inna kwestia.

  6. Wojtek Says:

    Adam,ja pracowalem w Dellu rowniez w Irlandii tylko ze w Limerick w budynku Emf1 na dziale Arb i powiem Ci tak.Zeby pracowac w Dellu Hellu :) nie trzeba sie ksztalcic Irlandczycy nie patrza na wyksztalcenie tylko czy sie dogadasz a wsumike i tak czym mniej qmaty jestes tym masz wiesksze szanse.Interview to skladanie pompki i nauczenie sie 13 czesci tzn ich nazw na pamiec ale ja np pracowalem z gosciem ktory nie umial ani czytac ani pisac wiec wiesz:D Ale nie o to mi chodzilo,mam prosbe do autora jakby mi podal na majla woytek_tzn@o2.pl stronke na ktorej sie wpisywalo Id Badge’a i tam pokazywaly sie informacje o pracowniku bo wylecialo mi cholera a chcialbym sie znajomym pochwalic hehe.Pozdrawiam obu panow.


  7. Nie mam pojecia o jakiej stronie mowisz, sorki.


  8. [...] skąd to wiem? Bo pracowałem w Dell’u, na szczęście w Cherrywood, a nie w Limerick. I bynajmniej nie była to linia [...]


Comments are closed.