Na sieci pojawiło się wiele obrazków, które podobno są tapetami dla Windows Vista. Tylko kilka z nich jest dostarczane razem z produktem. Jednym z tych obrazków jest ten poniższy (nie zamieszczałem większej wersji celowo).

Windows Vista wallpaper
Copyright: Microsoft Corporation

Zdjęcie to wygrało pierwszą nagrodę na konkursie zorganizowanym wśród pracowników Microsoftu. Autorem jest Steve Fu, programista z Redmond na codzień zajmujący się VirtualPC/Server.

Jako, że sam trochę pstrykam nie mogłem wytrzymać i zapytałem Steve’a jak udało mu się zrobić to cudo. Przyznał, że kluczem była postprodukcja. Zdjęcie zostało zrobione aparatem Nikon D100 z obiektywem 18-35mm f/3.5-4.5D ED-IF w trybie RAW. Nie udało mi się już wyciągnąć od niego gdzie zostało zrobione, bo Steve musiał pędzić na spotkanie. Ale czekam na emaila :)

Update (dostałem emaila):
To miejsce to Enchantment Lake, stan Washington, zdjęcie zrobione w 2004 roku. Całą galerię możecie zobaczyć na stronie autora (powyższa fotka znajduje się tutaj).

4 Responses to “Historia jednej tapety z Windows Vista”

  1. ptashek Says:

    Fantastyczne! Zrobienie zdjęcia to jedno, ale obrobka znaczy wiecej. Juz za dawnych czasow najlepsze zdjecia publikowali ci, ktorzy byli mistrzami ciemni. Albo trzeba miec talent, albo duzo trenowac a najlepiej jedno i drugie.

  2. m1c Says:

    Teraz to sie nazywa photoshoping… szkoda…


  3. m1c: nie, to sie wciaz nazywa postprodukcja, a w przypadku tego zdjecia nie bylo jej duzo (efekt “swiecacej” skaly jest naturalny). I nie ma znaczenia, czy uzywasz do tego ciemni i odpowiedniej chemii czy Photoshopa.

  4. Krzysiek Says:

    …nie liczy sie ze to efekt swiecacej skaly czy inne pierdoly! wazne jest to iz czlowiek mial ogromne szczescie cieszyc oko tym nie wyrezyserowanym obazem, prawdziwa sztuka fotografi jest przedstawic naturalny nie wyrezyserowany ulamek sekundy.


Comments are closed.