A u nas działa, odcinek trzeci
28 Listopad 2006
W pewnej firmie hostingującej działa sobie prosty mechanizm antyspamowy. Ktoś wysyła emaila, dostaje emaila zwrotnego z prośbą o kliknięcie, bo odbiorca w ten sposób weryfikuje czy go nadawca by nie spamuje. Prosty, wręcz prostacki, mający swe wady i zalety. Dodatkowe opcje tego systemu to czarna lista spamerów. I właśnie o tej liście chciałbym słów kilka …
Dostałem emaila. Niechcianego, zwykły spam się znaczy. Pomyślałem że to niemożliwe, przecież nie przypominam sobie bym ten adres „przepuszczał”, a spam boty jeszcze takie mądre nie są, by w linki w emailach klikały. Dodałem więc bezczela do blacklisty, a tak na wszelki wypadek. Kilka dni później dostałem z tego samego adresu kolejny spam. Wykasowałem, nie chciało mi się sprawdzać. Dziś dostałem kolejny. Tym razem postanowiłem sprawdzić czy ta blacklista to nie jakaś zwykła ściema jest. Okazało się, że spammer był wylistowany. Na wszelki wypadek sprawdziłem listę szczęśliwców, którzy mogą do mnie pisać i tam spamera nie było. Logika mi podpowiada, że w takim wypadku system antyspamowy jest do bani.
Wysłałem więc emaila do supportu:
I’ve got an email from *@*.lublin.pl where this email address is blacklisted. Does your spam system work correctly??
I taką oto odpowiedź dostałem:
Thanks for submitting this ticket. I have checked on our end and blacklisting is perfectly working on this mail server. There is no known issue on it now. It should be alright for you too. Please check and Please feel free to get back to us if we can be of further assistance.
Thank you. ![]()
Kind regards,
Sam
Czuję się bardzo free by odpisać i bez skrupułów nawymyślać ile wlezie, przy okazji pisząc że ich English sucks. Ale nie, postanowiłem, że umieszczę linka do ich strony, bym za każde kliknięcie dostał miesiąc hostingu z idiotami w supporcie. Feel free and click away!

29 Listopad 2006 at 02:30
Fajny pomysl na reklame a’la „nie chcem, ale muszem”
Michal, n-ty raz powiem: z nimi trzeba ostro jesli chodzi o support. First line zawsze jest do bani. Ludzie z lapanki pracujacy wg. scenariusza…
Druga linie maja bardzo sprawna.
Z ta blacklista faktycznie jakis dziwny problem masz, bo u mnie dziala idealnie. Testowalem ostatnio na sobie samym, przerzucajac jeden z adresow miedzy whitelista, blacklista i zadna lista
Ostatnio mialem problem z potwornymi opoznieniami poczty przychodzacej, typu 8h i wiecej. Dopiero jak ich zagonilem w rog, przyznali sie, ze maja problem z serwerem, na ktorym hostowana jest moja poczta. Zazadalem przeniesienia na inny i po 28h wszystko wrocilo do normy. Inna sprawa, ze obiecali przerwe nie dluzsza niz 3h, zapominajac o czasie potrzebnym na propagacje nowych wpisow MX w DNS
29 Listopad 2006 at 02:33
BTW: W ktorym miejscu ich angielski „sucks”? Fakt, troche amatorsko brzmia te ich maile… ale przy 7.5EUR miesiecznie jest mi wszystko jedno, dopoki rozumiem co do mnie „rozmawiaja”.
29 Grudzień 2006 at 10:44
Pogódź się z tym że nie otrzymasz perfekcyjnych odpowiedzi. 99% pytań w tego typu sytuacjach zadają ludzie znacznie mniej IT educated. Odpowiedzi więc są dla nich … Ty powinieneś to wiedzieć … nie pytać … zresztą jestem pewny że wiedziałbyś gdybyś tylko poświęcił na to trochę czasu.
15 Marzec 2007 at 12:09
[...] swoich serwerów – graylisting. Zważywszy na ich poprzednie dokonania na polu walki ze spamem (A u nas działa, odcinek trzeci), byłem dość sceptycznie nastawiony do tego [...]
6 Czerwiec 2007 at 17:54
[...] upadkiem. Miałem z nimi już kilka problemów (seria “A u nas działa” – [1],[2],[3]), ale dzisiaj przeszli samych [...]