Praca w Google, punkt widzenia pracownika MS
29 Czerwiec 2007
Nie chciało mi się tłumaczyć, bo tekst długi a ja czasu nie mam za dużo. Podam więc linka i życzę miłej lektury:
Takie porównania aż proszą się, bym sam napisał o Dell vs. Microsoft …
Aktualizacja (29/06/2007, 16:48)
Tutaj można przeczytać kilka słów autora tego porównania, co jak się okazało było wewnętrzną korespondencją między nim a działem HR, która nigdy nie powinna była ujrzeć “światła dziennego”.
Darmowa reklama na stronie urzędu miasta, cd.1
29 Czerwiec 2007
Wczoraj napisałem emaila do Piotra Waglowskiego, prowadzącego serwis Vagla.pl o opinię w sprawie reklam na stronie urzędu.
Oto jego odpowiedź:
Ja tam uważam, że urząd nie powinien promować żadnego z producentów, niezależnie czy to MS, czy UxS – to moje zdanie światopoglądowe. (polskie znaki ode mnie)
Nie rozwiewa to wszystkich moich obaw, nie znajduje oparcia w prawie, regulaminach, etc. ale przynajmniej ma poparcie u osoby, która wie o prawie w Internecie znacznie więcej niż ja.
Ja będę stał na swoim stanowisku, że strony rządowe i samorządowe powinny opierać się na neutralności, otwartości, przejrzystości i dostępności, ze wszystkimi aspektami, także dotyczącymi reklam, niezależnie od dobrych intencji autorów strony www.
Darmowa reklama na stronie urzędu miasta, cd.
28 Czerwiec 2007
Po moim emailu, dostałem odpowiedź następującej treści:
Dziękujmy za słowa uznania, a zarazem pragniemy wyjaśnić powód, dla którego promowane są przez nas wspominane przez Pana produkty. Otóż, wszystkie trzy rozwiązania są produktami, które wykorzystujemy na bazie bezpłatnych licencji – oznacza to, iż dzięki nim (szczególnie odczuwalne est to w przypadku pakietu OpenOffice) Urząd oszczędza znaczne kwoty, które musiały by być przeznaczone na zakup oprogramowania. “Reklama” tych produktów, zamieszczona w urzędowym serwisie jest więc formą wdzięczności dla społeczności pracujących nad rozwojem tych produktów. W naszym mniemaniu, popularyzowanie tych produktów będzie miało wpływ na jeszcze lepszy ich rozwój, poprzez np. zwiększanie popytu, a co za tym idzie, satysfakcji deweloperów oraz umacnianie samych zespołów deweloperskich.
Jednocześnie informujemy, że ta forma promocji z naszej strony jest zupełnie dobrowolna i nie generuje żadnych zysków ani kosztów.
Trwają obecnie przygotowania do dużych zmian w serwisie gminnym. Rozważymy zasadność utrzymania owej reklamy w nowej jego wersji.
–
Adam Kochanowski
UMiG Wolbrom
tel. ***
www.umigwolbrom.pl
Zamieszczenie linków jest więc formą wdzięczności dla twórców OpenOffice, Firefox i Thunderbird, co “będzie miało wpływ na jeszcze lepszy ich rozwój, poprzez np. zwiększanie popytu, a co za tym idzie, satysfakcji deweloperów oraz umacnianie samych zespołów deweloperskich”.
Jestem pod dużym wrażeniem. Po pierwsze samej odpowiedzi, bardzo miło się emaila czyta i co jeszcze przyjemniejsze, dostałem odpowiedź w mniej niż 2 godziny (wysłane po 8-mej, dostałem odpowiedź po 10-tej). Konkretna odpowiedź, bez zbędnej, biurokratycznej papki – używamy darmówek, bo nie chcemy mieć kosztów (nie mogłem się oprzeć pokusie by sprawdzić z jakiego programu wysłano email: Thunderbird 1.5.0.12 (X11/20070604) – Linux & Thunderbird!).
Jednak nie daje mi spokoju to zdanie: “W naszym mniemaniu, popularyzowanie tych produktów będzie miało wpływ na jeszcze lepszy ich rozwój, poprzez np. zwiększanie popytu, a co za tym idzie, satysfakcji deweloperów oraz umacnianie samych zespołów deweloperskich.”
Wydaje mi się, że zacząłem być krzykaczem i roztrząsam sprawę, której nie ma, ale mam pytanie do znających prawo: czy samorząd gminny może publicznie promować produkty firm trzecich?
VMRCplus
28 Czerwiec 2007
Dla używających Virtual Server 2005 i VMRC (Virtual Machine Remote Control) mam miłą niespodziankę.
Kilku programistów Microsoftu napisało aplikację, która jest rozwinięciem możliwości VMRC i udostępniło ją światu. Dzieki VMRCplus, bo o tym programie piszę można łączyć się na lokalne i zdalne serwery VS2005, dodawać nowe systemy, modyfikować istniejące, łączyć się do konsoli, wysyłać konsoli tekst (coś a’la schowek z natychmiastowym Ctrl-v) i robić wszystko to, co normalnie można zrobić za pomocą strony www Virtual Server 2005 i VMRC.


Jeśli używałeś VMRC do tej pory, VMRCplus będzie doskonałym następcą!
Program jest darmowy i nie podlega pomocy technicznej MS. Wersję 1.5.0 można pobrać ze mojej strony:
Program działa na Windows XP, Vista, Windows Server 2003, 2008
Technet ITblog: Pimp your Virtual Server 2005 experience with VMRCplus!
Darmowa reklama na stronie urzędu miasta
28 Czerwiec 2007
Kilka tygodni temu głośno było o stronie Ośrodka Informatyki Wielkopolskiego Urzędu Wojewódzkiego, który handlował licencjami Select Microsoftu. Jako komentarz na stronie ITBiznes.pl pojawił się następujący tekst: “Fakt sprzedawania przez organ administracji rządowej oprogramowania komercyjnego podmiotom, które ma za zadanie informatyzować, rodzi pytania związane z kwestiami pojawiania się konfliktu interesów – można założyć, że ośrodek będzie forsował wykorzystywanie rozwiązań, na sprzedaży których zarobi.“
Strony już nie ma, afera wciąż jednak świeża. Kiedy myślę o tym, co robił OIWUW nasuwają mi się głowy słowa neutralność, otwartość, przejrzystość, dostępność, których najwidoczniej brakowało w strategii działania strony www tegoż Urzędu.
Wczoraj znalazłem odnowioną stronę Urzędu Miasta i Gminy mojego rodzinnego miasta Wolbromia, pow. Olkusz, woj. małopolskie. Dobry standard, ciekawe, jak na urząd, informacje, przejrzystość i dobrej jakości zdjęcia.
Jednak miałem niemały zgryz jak zinterpretować trzy linki, które zostały opublikowane w prawym dolnym rogu strony: OpenOffice, Firefox i Thunderbird. Pierwszy link, prowadzi na stronę firmy Ux Systems, która oferuje OpenOffice za całkiem przyzwoite pieniądze, Firefox i Thunderbird są linkami z programu reklamowego Mozilla Affiliate, propagującego darmową przeglądarkę i darmowy program pocztowy.
Znów stanęły mi przed oczami reguły, którymi powinna się kierować administracja rządowa czy samorządowa: neutralność, otwartość, przejrzystość, dostępność. Jeśli reklamować za darmo (co jak sądzę ma tutaj miejsce) to wszystkich, jeśli sugerować rozwiązania informatyczne, to wszystkie.
Targany dalszymi niepewnościami postanowiłem napisać do UMiG poprzez zamieszczony na stronie email (info@umigwolbrom.pl) krótkiego emaila:
Szanowni Państwo,
Prawie przypadkiem natrafiłem na Państwa odnowioną stronę WWW. Gratuluję nowego układu, przejrzystości i czytelności.
Mimo pierwszego zachwytu moje lekkie zaniepokojenie wzbudziły 3 linki w prawym dolnym rogu strony: OpenOffice, Firefox i Thunderbird.Chciałbym zapytać, czy stosownym jest, by UMiG Wolbrom promował jakiekolwiek rozwiązania informatyczne, tym samym wspierając konkretne firmy z rynku IT i dawał im darmową reklamę? Na rynku jest więcej niż jedna przeglądarka, więcej niż jeden program pocztowy i jest więcej pakietów biurowych, niż ten cytowany na stronie. Artykułowanie tylko jednego rozwiązania spośród dostępnych na rynku faworyzuje w mojej ocenie cytowane przez Państwa firmy.
Sugerowałbym zachowanie neutralności i usuniecie tych linków, ew. dodanie kolejnych dla przeglądarek: Safari, Internet Explorer, Opera, Netscape (sugerowałbym wykorzystanie strony http://pl.wikipedia.org/wiki/Przegl%C4%85darka_internetowa w celu załączenia kompletnej listy rozwiązań); dla programów pocztowych: Balsa, Eudora, Evolution, KMail, Microsoft Outlook, Microsoft Outlook Express, Mozilla Suite/SeaMonkey, Netscape Messenger, Opera, Pegasus Mail, Sylpheed, The Bat! oraz najróżniejsze webowe programy pocztowe; ostatecznie dla pakietów biurowych: iWork, Lotus SmartSuite, Microsoft Office, Microsoft Works, StarOffice, WordPerfect Office, GNOME Office, KOffice, NeoOffice czy Google Docs.
Zmiany te nie będą budziły jakichkolwiek zastrzeżeń co do intencji autorów strony.
pozdrawiam,
Michał Osmenda
Wysłałem go dosłownie przed chwilą, więc nie wiem jaka jest reakcja. Dowiecie się w swoim czasie.
Początek
27 Czerwiec 2007
Na początku nie było nic. I tak też zaczyna się nowy rozdział, pt. Windows Server 2008 Core
Czysty system serwerowy, bez pulpitu, bez zbędnych dodatków, same serwisy i czyste piękno. Można powiedzieć, że to powrót do korzeni, ja uważam, że to nowy rozdział.
- Strona WWW na temat WS2k8 Core
- Blog zespołu
The Best of Keywords
27 Czerwiec 2007
Idąc śladem bloggera Ktoś, z bloga Notatki na piasku, z postu Szukajcie, a nie znajdziecie postanowiłem skomponować listę najdziwniejszych keywords, poprzez które ludzie dostają się na moją stronę. Kilka jest naprawdę ciekawych i wymaga komentarza.
Zacznę od końca, od pozycji numer 10.
10. dlaczego macbook – A dlaczego nie? Co jest złego w PC, że trzeba się na siłę przekonywać do Apple?
9 blog cms i cms bezpieczeństwo – zaczyna się coś, co można było przewidzieć już jakiś czas temu – wykorzystywanie blogów jako platformy CMS, ot choćby taki WordPress MU. Metoda wykorzystywania blogów do poważnych zastosowań jeszcze raczkuje, ale powoli zdobywa popularność.
8. aktywacja flight simlator x, jaki jest kod do team factor, darmowy serial do windows vista home premium, ie7 on illegal windows xp – już śpieszę by pomóc i poślę wszystkim zainteresowanym klucze do dowolnego oprogramowania dowolnej firmy. Można się ze mną skontaktować pod tym emailem, ew. poprzez specjalny formularz) na pewno pomogę! A co do IE7 na nielegalnym Windows XP, to patrz wcześniej.
7. łamanie WEP – jeśli wiesz, to dobrze, jeśli nie wiesz, to ci nie pomogę!
6. msn do ściągnięcia, piosenka umbrella download – zastanawiam się czy osoba, która szukała MSN do ściągnięcia, potrzebowała CAŁEGO MSN, czy wystarczy, że zadowoli się MSN Communicator, a raczej Windows Live Messenger ew. Office Communicator.
Kolejny doskonały przykład trafienia w pudło: Umbrella, piosenka Rihanny jest do nabycia na iTunes albo w innych sklepach online. Ja nie preferuje tego typu muzyki, co nie oznacza także, że udostępniam inną.
5. szef pomocy technicznej Microsoft – przyznam, że nie pamiętam, ale z tego co udało mi się znaleźć w książce adresowej, chyba będzie to Kathleen Hogan – szef światowej pomocy technicznej. A w Polsce to nie wiem …
4. clear the carrier jam, dell carrier jam – otwórz drukarkę, złap papier i zacznij ciągnąć. Jak coś złamiesz, możesz zwalić na zmęczenie materiału i temu podobne. Możesz też zadzwonić do Dell’a, ale to niekonicznie może pomóc.
3. blogi dla 12 lat – czy to takie, za które się idzie siedzieć 12 lat, takie dla dwunastolatków, czy takie, których okres przetrwania to 12 lat? Proszę być bardziej precyzyjnym!
2. bill nie, billa gatesa “numer buta” – to, że Billa nikt nie lubi, to jakoś oczywiste i nie trzeba było używać G**gle by się o tym dowiedzieć, natomiast jaki jest jego numer buta tego ja nie wiem. Czy to ważne?
1. fuck u archive tłumaczenia – to absolutny hit, bo nie mam żadnego pojęcia co artysta miał na myśli składając słowa tak a nie inaczej, a jakoś brzmi tak fajnie, że aż zabawnie
O WordPress 2.2
25 Czerwiec 2007
Dla chętnych do zmiany na 2.2.1, łyżka dziegciu do beczki miodu, którą zaprezentował nam Matt z kolegami.
- posypało się UTW, czyli Ultimate Tag Warrior 3 – tagi są, chmury tagów już nie ma, a wszystkiemu są winne…
- widgety, które zastąpiły moduły paneli bocznych K2; tutaj dostępny jest moduł, który wyłączy widgety, ale po przetestowaniu blog kilka razy wrócił do widgetów z przyczyn mi bliżej nie znanych (od tak, sam z siebie)
- ręczne dodanie chmury tagów spełza na niczym, jako że widget Text nie może zawierać PHP … urgh
Walki część dalsza później…
Z dala od cywilizacji
25 Czerwiec 2007
Dodałem do swojego słownika nowe pojęcia cywilizacji: dostępność sieci bezprzewodowych.
W ostatnim czasie zmieniłem swój adres na nowe, pachnące farbą mieszkanko, gdzie póki co nie mam jeszcze dostępu do Internetu (choć już zacząłem pracować by naprawić tą lukę), telewizja kablowa to tylko 19 kanałów, a żaden z sąsiadów nie ma sieci bezprzewodowej!
Tak, to koniec świata. Oto mapka Końca Świata z moją trasą ze starego do nowego miejsca:
Mojego bloku nawet jeszcze nie ma na tym zdjęciu, mimo że stoi już od zeszłego roku.
Czas bez sieci to bynajmniej nie jest czas stracony. Na nowo odkryłem udoskonalone przez Gutenberga narzędzie zdobywania wiedzy: książka! “The Irish War of Independence” autorstwa Michael’a Hopkinson’a do doskonała lektura dla moli historycznych, którzy chcą dowiedzieć czegoś więcej niż skąpe kanony lektury szkolnej. Btw, czy wie/pamięta ktoś ile w szkole podstawowej czy średniej uczy się historii Irlandii?
Zaktualizowałem WordPress’a do 2.2.1, trochę się theme posypał, a w międzyczasie zacząłem się zastanawiać czy nie spędzić kilku dni w San Francisco w przyszłym miesiącu. Chętni?
Pod górkę
19 Czerwiec 2007
Podobno człowiek uczy się całe życie, z czasem jedynie przychodzi to trudniej i zabiera więcej czasu. Czasami jest także bolesne.
Nauczyłem się dzisiaj dwóch rzeczy.
Na codzień opiekuję się kilkuset serwerami – w Dublinie i w Redmond. Mamy różne systemy zarządzania i monitorowania. Jednak aplikacje działające na najwyższym poziomie mają jedynie podstawową metodę informowania o swoich problemach – email. Wszystko jest OK, dopóki wszystko działa dobrze. Dziś było zgoła inaczej. Poranek przywitał mnie 7,523-ma wiadomościami w skrzynce. Zważywszy, że nie tylko ja byłem notyfikowany o problemach, serwery Exchange raczej miały nieprzyjemny początek leniwego zazwyczaj dnia.
Dlaczego systemy informowania o problemach poprzez email są niedoskonałą metodą? Mogę sobie wyobrazić, że aplikacja w opałach będzie zużywała większość czasu procesora “krzycząc”, że ma problemy. Po drugie, przez jakąś sieć muszą te wiadomości przejść. LAN jeszcze problemem nie jest, jednak wyobraźmy sobie WAN. Kolejną “niespodzianką po drodze” są serwery pocztowe. Niech tylko 20 osób było informowanych o 7,523 problemach, czyni to 150,460 wiadomości wysłanych przez kilka serwerów w przeciągu jedynie godziny! Zostają jeszcze ofiary końcowe i ich biedne komputery, które muszą jakoś strawić te kilka tysięcy podobnie wyglądających informacji. Mam na myśli między innymi siebie.
Same problemy. Moment, jaka jest definicja spamu?
Problemem jest, że tak jak sami napisaliśmy nasze aplikacje, tak sami będziemy musieli znaleźć metodę na radzenie sobie z natłokiem informacji i metodą informowania o problemach. Każdy dzień przynosi nowe możliwości, by świat uczynić lepszym, prawda?
Nauczka numer dwa. Jeśli instalujesz nowy sprzęt, oprogramowanie, duży czy mały system, nowy serwer, zmieniasz cały SAN czy dokonujesz innej zmiany, lepiej bądź cholernie pewny, że wszystko działa dobrze i obserwuj działanie “nowego twora” przez kilka godzin, dni bądź tygodni zanim oddasz ją klientowi. A najważniejsze, to uwzględnij to w swoich planach, że monitorowanie i testowanie może zając kilka razy więcej czasu niż implementacja, uwzględniając odpowiedni budżet.
Dziś nie mieliśmy tego czasu. Efekt: liczba 7,523.
Zarządzanie projektami to ścieżka pod górę, zawsze.

