Nie ma to jak sprawdzone i rzetelne informacje na stronie www
10 Kwiecień 2008
Życie na emigracji to czas miodem i mlekiem płynący… No, może czasami. Np. w momentach kiedy ma się do czynienia z bankowością, szczególnie elektroniczną, i to w wydaniu irlandzkim.
UlsterBank jest jednym z największych banków w Republice. Powstał w 1968 w Irlandii Północnej, obecnie swoją działalnością obejmuje UK, Wyspę Man, NI i Irlandię. Należy do grupy Royal Bank of Scotland Group.
Po tak dużej instytucji można byłoby się spodziewać rzetelnych i sprawdzonych informacji na ich stronie www. Jednak rzeczywistość może okazać się złudna.
Próbowałem się dzisiaj dowiedzieć jaki jest mój numer konta IBAN dla międzynarodowych transferów przychodzących. Banki irlandzkie inaczej niż polskie zapisują numer kont. Składają się one z numeru identyfikacyjnego oddziału banku, 6 cyfr, i 8-mio cyfrowego numeru rachunku klienta. Dla przelewów zagranicznych należy dodać jeszcze kilka innych elementów. Na stronie www dostałem taką oto informację:

Strona na której znajduje się powyższy błąd znajduje się pod tym adresem.
Żółtym kolorem zaznaczyłem element, który wzbudził moje zainteresowanie. W pierwszym momencie pomyślałem, że kodem banku powinien być ULSB, a nie jak napisano powyżej USLB.
Postanowiłem zrobić jak Janusz Weiss, zadzwoniłem do banku w bardzo ważnej sprawie. Po upewnieniu się jaki jest mój własny numer IBAN, zwróciłem uwagę na błąd na stronie:
- I think you misspelled the bank code on your website
- Oh yes, I think that was done deliberately, you see this is just as an example of an IBAN…
- …certainly
(tłumaczenie: Ja: Wydaje mi się, że zrobiliście literówkę na stronie. Bank: Ach tak, to zostało zrobione umyślnie, widzi Pan, to tylko przykład numeru IBAN. Ja: Naturalnie.)
Bankowość elektroniczna ma bardzo niedługą tradycję na Wyspie. Dlatego też, każdy jest wdzięczny za istnienie telefonicznych serwisów bankowych, które wyprowadzają nas, klientów, z celowych błędów na bankowych stronach www.
10 Kwiecień 2008 at 11:00
Michał, ale oni chociaż takie dane publikują – proponuje spróbować się jaki jest numer polskiego banku w systemie bankowym US albo z jakim bankiem w systemie bankowym US współpracują. Informacja taka jest potrzebna do przelewów z US do Polski. Powodzenia …
10 Kwiecień 2008 at 11:51
Kompletnie nie zjarzyłem
10 Kwiecień 2008 at 13:33
@Tomek: nie jestem do konca przekonany czy podawanie blednych informacji nie jest przypadkiem gorsze od niepodawania ich w ogole. Oba przypadki prowadza do tego samego: osoby poszukujace takich informacji musza do banku zadzwonic.
10 Kwiecień 2008 at 21:24
@Michał … dzwoniłem … efekt, nadal nie mam potrzebnej infomracji.
10 Kwiecień 2008 at 23:37
Chyba zrobiles “literowke” w swoim artykule
“Bankowość elektroniczna to bardzo nie długą tradycję na Wyspie.”
Que?
Co do owej bankowosci, pozal sie kto moze, elektronicznej – prosze mi nie podnosic cisnienia. AIB postawione pod sciana przyznalo, ze ich system wyglada jak wyglada bo uzytkownicy nie czuja potrzeby posiadania czegos uzytecznego. Dalszy komentarza jest chyba zbedny?
mBanku, przybywaj…
11 Kwiecień 2008 at 00:14
@ptashek: dzieki, poprawilem
11 Kwiecień 2008 at 05:01
Jeszcze jedna literówka, misspelled nie mispelled please.
11 Kwiecień 2008 at 14:19
@radko: utrapienie z tymi literowkami… dzieki, poprawilem
12 Kwiecień 2008 at 04:50
I teraz tylko czekac kiedy AIB rozpierniczy w drobny mak bankowosc elektroniczna BZWBK…