Irlandzki Register365 już nie irlandzki
29 Maj 2008
Największa irlandzka firma hostingowa Register365 już nie jest irlandzka. Została wykupiona przez brytyjską firmę Namesco. Hostging365, którego oddziałem był Register365 skoncentruje swoje działania na usłudze serwerów dedykowanych.
Pomoc techniczna zostanie przeniesiona do Wielkiej Brytanii, wszystkie pozostałe usługi zostaną w Irlandii.
ITblog jest hostowany na Register365.
Pierwszy mały sukces w fotografii
24 Maj 2008
Jedno z moich zdjęć z Maroka znalazło się tydzień temu w galerii. Microsoft Ireland zorganizował po raz 23 coroczną wystawę prac pracowników, rodzin i znajomych pracowników MS. Wystawa trwała od 19 do 23 maja w budynku nr 2 Microsoftu.
Oto zdjęcie, które zostało wystawione, a obok zdjęcie wykonane komórką prezentujące moją pracę dumnie wiszącą na wystawie.
Tag: zaktualizowane
21 Maj 2008
Postanowiłem dodać nowego taga do “chmury” już obecnych: zaktualizowane. Dzięki niemu możecie śledzić co zmieniłem lub poprawiłem.
Wielki odwrót z Indii?
16 Maj 2008
W środę dostałem wiadomość, że jedna z dużych międzynarodowych korporacji wycofuje w 75% swój dział pomocy technicznej z Indii i przenosi ją na stare miejsce – do USA. Podobno powodem było bardzo niskie zadowolenie klientów z poziomu świadczonych usług.
W 2005 roku słyszałem o podobnej akcji dot. pomocy technicznej dla serwerów dla amerykańskich klientów firmy Dell. Amerykanie byli do tego stopnia niezadowoleni, że wymusili na firmie przeniesienie centra telefonicznego z powrotem do Stanów.
W Wielkiej Brytanii niektóre banki w ogłoszeniach w telewizji czy w prasie wręcz chwalą się tym, że ich telefoniczne centra obsługi znajdują się na Wyspie.
Czyżbyśmy obserwowali odwrót call-centers z Bangalore? Jak zwykle, blog jest otwarty na komentarze.
hosting365.ie i allow_url_fopen z php.ini
12 Maj 2008
Wróciłem do irlandzkiej strefy czasowej, pogody i waluty, i mimo, że różnica czasowa wciąż mnie jeszcze trzyma za oceanem jakoś staram się funkcjonować.
Zaskoczył mnie dzisiaj mój provider hosting365.ie (register365.ie) wysyłając do wszystkich swoich klientów informację o tym, że wyłączają w niedługim czasie opcję allow_url_fopen w php.ini. Oznacza to, że WordPress nie będzie w stanie przyjmować pingbacków (więcej tutaj). Jeśli ktoś zna metodę obejścia, to bardzo chętnie poczytam, bo zanik trackbacków to nieco jak brak części funkcjonalności bloga.
Kodowanie na 35 tysiącach stóp
7 Maj 2008
Ktoś kto spędza 6 godzin przed komputerem w samolocie lecącym na wysokości około 35 tysięcy stóp (około 11 km) niekoniecznie musi wydawać dziwakiem, przynajmniej mam taką cichą nadzieję. Te 6, z pozoru straconych godzin, może się przerodzić w bardzo produktywny czas, kiedy nikt nie zakłóca nam spokoju, jedzenie jest przynoszone do “biurka”, a telefony po prostu nie dzwonią. Nie ma Internetu (czasami jest to wręcz zbawienne!), jest za to cisza (względna) i spokojna muzyka na uszach. Pozwala się to doskonale skoncentrować na pracy, kodowaniu, debugowaniu, projektowaniu, czy też czymkolwiek co mieści się w pojęciu praca.
Zaletą latania amerykańskimi liniami jest ich zrozumienie potrzeb zapracowanych ludzi – przy każdym fotelu jest gniazdko, gdzie można podłączyć laptopa i uniknąć ryzyka zbyt małej baterii. Nie spotkałem takiego wynalazku w żadnej europejskiej linii lotniczej. Ostatecznie z jednego końca Europy na drugi doleci się w 3 godziny, a temu powinny sprostać wszystkie baterie. Jednak taki przykładowy AerLingus też lata za ocean…
Przez te 6 godzin udało mi się dokończyć kilka dokumentów i stron do naszej wewnętrznej aplikacji webowej. Nie ma to jak laptop jako prznośny SQL Server 2005 z Visual Studio 2008 pracujące na Windows Vista Enterprise.
Modem, neostrada albo nic
4 Maj 2008
Zainteresowałem się dzisiaj prezentacją o Windows XP SP3 na witrynie dobreprogramy.pl. Postanowiłem się trochę wyedukować, bo przyznam się, że nie wiem co SP3 wnosi nowego dla systemu operacyjnego XP.
Jednak kiedy kliknąłem gdzie trzeba zobaczyłem taki oto obrazek:

Czyli w powiększeniu:

Wychodzi z tego, że witryna dobreprogramy.pl potrafi oszacować czas ściągania tylko dla modemów 56kbit/s, Neostrady w dwóch odmianach, w tym tej o porywającej szybkości 512 kbit/s, ale innych już nie.
Chciałbym teraz zadać podchwytliwe pytanie autorom: a co jeśli mam łącze 3MBit/s z NTL? Albo kolejne, też podchwytliwe: 6MBit/s z AT&T?
Konstruowanie przyjaznego dla użytkownika interfejsu a jednocześnie zachowanie idei przekazu to bardzo trudne zadanie i nie każdemu się to udaje. Nawet Microsoft nie jest bez winy, popełniając coś takiego na stronie Download Center:

Na szczęście nie jest to aż tak widoczne i w oczy nie kłuje, choć fakt – istnieje. Daje jednak o wiele lepsze pojęcie o tym od czego prędkość łącza jest zależna – dial-up jest wolny, DSL/cable jest szybszy, a łącze T1 jest najszybsze. Wymieniane są tu technologie a nie nazwy produktów wiadomej firmy.
Tego typu przekaz informacji jest świadomym wprowadzaniem w błąd nieświadomego użytkownika, który później w odniesieniu do Internetu będzie używał nazwy neostrada (plus dla TP za doskonałe marketingowe pranie mózgu), ale nie będzie wiedział co odpowiedzieć na pytanie “Czy masz łącze DSL?” – oczywiście, że nie! – Mam neostradę!
Na marginesie, w Irlandii do niedawna świadomość komputera czy laptopa ograniczała się do jednego: Dell. Słynne “dude, you’ve got a Dell” przerodziło się w prostą przekładnię “chcę kupić komputer = chcę kupić Dell’a”. Później Argos czy Lidle zaczęły sprzedawać Asusy i Acery po 400€…
Do tej pory widok z lotu ptaka na mapach Live.com był ograniczony do większych miast i to przeważnie w USA. Jednak od zeszłego tygodnia na stronie maps.live.com można oglądać zdjęcia z lotu ptaka (czyli bliższe i bardziej dokładne) takich miast jak Dublin, Carlow, Cork, Galway, Limerick, Navan czy Wexford.
Poniżej zrobiłem małe zestawienie kilku miejsc z Dublina.
Większość odwiedzających Irlandię zaczyna swoją przygodę na lotnisku w Dublinie.
Przejeżdżając przez centrum O’Connell St nie można nie zauważyć GPO, czyli General Post Office – budynku na stałe wpisanego w historię walki o niepodległość Irlandii. Obok stoi The Spire (Spire of Dublin), czyli monumentalny, 120-metrowy metalowy szpikulec na środku ulicy.
Jadąc dalej przejeżdza się przez most O’Connell Bridge (szerszy niż dłuższy).
Jeśli zdecydujemy się na pieszą wędrówkę w stronę Temple Bar, nie można nie zauważyć Ha’Penny Bridge.
Idąc dalej w kierunku stacji Heuston na prawej miniemy budynki Four Courts, czyli budynki sądów.
Jeśli jednak zdecydujemy się zwiedzić brzegi rzeki Liffey w przeciwnym kierunku zobaczymy Custom House – budynek, który był świadkiem masowej emigracji Irlandczyków do ziemi obiecanej, Stanów Zjednoczonych, w czasie klęski głodu. Z nabrzeża przed tym budynkiem odpływały statki w podróż przez ocean.
Kierując się w stronę St. Stephen’s Green będziemy mijali po lewej stronie Trinity College, jedną z najstarszych w Europie uczelni wyższych.
Idąc dalej, dołączymy do tłumu ludzi na Grafton Street, ulicy słynnej z najdroższych sklepów w Irlandii.
Tak odmienne historycznie od świadectwa Custom House jest także Dundrum Shopping Centre, największe w Irlandii centrum handlowe (na tym zdjęciu widać tylko fragment).
Jednak, jeśli wizyta jest stricte businessowa, np. by odwiedzić Microsoft w Sandyford, by nie pomylić, budynki Atrium A & B wyglądają tak:
Centrum deweloperskie Microsoftu (EDC) położone jest w odległości około 2 km, w Leoparstown:
Dla porównania, budynek 114 (mój team) na kampusie w Redmond, do którego wybieram się w przyszłą środę.
Zdjęcia z Irlandii nie zostały zrobione wczoraj, o czym może świadczyć istnienie żurawi i budnków w konstrukcji obok miejsca, gdzie mieszkam:
Ten żółty żuraw, który jest widoczny na tym zdjęciu został przeze mnie uwieczniony na poniższej fotografii. Jak widać, był już w rozbiórce, a zdjęcie zostało wykonane 7 sierpnia 2007.
Live ze swoim “bird’s eye” jest rewelacyjny. Pozwala zobaczyć odległe miejsca bez ruszania się z domu. Mimo, że zdjęcia nie oddają w pełni klimatu Irlandii pozwalają jednak zobaczyć kawałek miejsca, który stał się dla dziesiątków tysięcy Polaków drugim domem.















