Dilbert.com

OOF

22 Październik 2008

Do usłyszenia za tydzień.

Od kilku miesięcy używam Live.com jako swojej podstawowej wyszukiwarki. Dostaję to, czego szukam, a na dodatek jestem mile zaskakiwany obrazkami na stronie głównej.

To dość miły przerwynik dla oka po kilku godzinach siedzenia przed białym tłem i czarną czcionką. Poza tym, jako fotograf-amator cenię sobie dobre zdjęcia, takie jak to powyżej.

W porównaniu do Live, Google wypada po prostu blado – zlewa się z tłem. Ma to jeszcze większy efekt, kiedy odwiedzam stronę na dużych ekranach albo przy dużych rozdzielczościach.

Google z prostej strony przerodził się z czasem w stylowo żaden, wręcz zbyt prosty, jeśli nie prostacki, design, który na tle konkurencji wypada po prostu blado. Yahoo wygląda podobnie.

Czy tylko ja mam takie wrażenie?

Odnaleziono plik z 1601 roku

18 Październik 2008

Nie mam czasu, jestem gdzieś pomiędzy projektem na DIT, a projektami w pracy. Ale od czasu do czasu mogę sobie pozwolić na losowe ranty.

Dokonałem ostatnio sensacyjnego odkrycia archeologicznego. Okazało się, że plik, który Excel próbował mi odtworzyć pochodził z, bagatela, 1 stycznia 1601 roku! Czyżbym znalazł plik, który pochodzi z czasów śmierci wielkiego Tycho Brache?

Otóż nie. Takich rewelacji nie stwierdzono. Pozwolę sobie jednak zauważyć, że artykuł KB188768 należałoby uaktualnić o dopisek nowych systemów operacyjnych, jakie już od blisko dwóch lat są na rynku, jak choćby Windows Vista czy Windows Server 2008 (o 2003 nawet nie wspominając).

Może być przydatne dla osób, które nie tolerują User Account Control.

Wyłączenie:

C:\Windows\System32\cmd.exe /k %windir%\System32\reg.exe ADD HKLM\SOFTWARE\Microsoft\Windows\CurrentVersion\Policies\System /v EnableLUA /t REG_DWORD /d 0 /f

Włączenie:

C:\Windows\System32\cmd.exe /k %windir%\System32\reg.exe ADD HKLM\SOFTWARE\Microsoft\Windows\CurrentVersion\Policies\System /v EnableLUA /t REG_DWORD /d 1 /f

Innymi słowy, filozofia ogranicza się do zmiany wartości klucza EnableLUA (LUA to skót od Least User Access).

Wiele osób pyta mnie jak to się dzieje, że przy zmianie sprzętu zachodzi potrzeba reaktywacji Windows Vista (czy Windows Server 2008). Przy każdej zmianie sprzętu Windows sprawdza, jakie komponenty uległy zmianie i dla każdej konfiguracji liczy sumę kontrolną biorąc pod uwagę poniższe wartości.

1 – CD-ROM/CD-RW/DVD-ROM
1 – karta grafiki
1 – wielkość pamięci RAM
2 – karta dźwiękowa
2 – adres MAC karty sieciowej
2 – kontroler SCSI
3 – kontroler IDE
3 – procesor
9 – identyfikator BIOS
11 – numer seryjny dysku twardego z zainstalowanym systemem Windows

Jeśli suma przekroczy 25 system poprosi o reaktywację lub zmianę klucza seryjnego. Czyli przykładowo, jeśli zmienimy dysk, na którym zainstalowaliśmy system (11), BIOS (9), procesor (3) i kontroler IDE (3), to suma wyniesie 26, co automatycznie uruchomi proces reaktywacji.

Ten algorytm został zaimplementowany w Windows Vista i Windows Server 2008.

Innym powodem do reaktywacji może być sytuacja opisana w dokumencie KB931573.

9 kwietnia tego roku napisałem “Mówię nie filmom na Flickr“. Byłem wtedy przekonany, że nie istnieją 30-sekundowe filmy, które mogą przekazać, to co może przekazać jedna klatka zwykłej fotografii.

Ale…

W sierpniu pojechałem na długie, 3-tygodniowe wakacje, m.in. do Francji, gdzie po raz pierwszy wykorzystałem funkcję time lapse mojego aparatu. W pierwszym podejściu zrobiłem 249 klatki, w drugim 94 klatki w formacie JPG. Złozyłem to w Windows Movie Maker i zostałem bardzo pozytywnym efektem, jaki zobaczyłem.

Jest wiele filmów na Flickr, które powstały w podobny sposób, np. słynne Players. Później jednak zobaczyłem co potrafi Canon 5D Mark II i znów musiałem zmienić definicję funkcji aparatu fotograficznego. Konkretnie mam na myśli film, jaki nakręcił Vincent Laforet w celu promocji nowego aparatu Canon’a.

I co z tego wynika? Nikon i Canon skutecznie i bardzo szybko zmieniają definicję aparatu fotograficznego, a konsumentom pozostaje podążać za trendami bądź pozostać w technologicznym muzeum. Każdy dokona własnego wyboru, ja już wybrałem.

Oto, co zobaczyłem dzisiaj klikając na hasło “Sarah Pallin”:

Lot z pewnością potrzebuje większych przychodów.

I was a PC, now I'm a Server

1 Październik 2008

I was a PC, now I’m a Server

Nie, to nie jest reklamówka Microsoftu. To opis na firmowym komunikatorze jednego z członków grupy PM’ow Windows Hyper-V Server.