Google.com – This site may harm your computer, says Google
31 Styczeń 2009
Google się sypie i twierdzi, że każda strona może uszkodzić mój komputer. Nawet Google.com. To nawet nie jest śmieszne, choć urasta do rangi groteski.

Wynik kliknięcia na link powyżej:
I w ten oto humorystyczny sposób rozpoczęliśmy weekend
==
Update 31/1/2009, 15:36: Problem naprawiony. Już nie wszystkie strony są szkodliwe. Tylko niektóre.
Update 31/2/2009, 18:46: Google przyznało się do ludzkiego błędu, więcej tutaj: “This site may harm your computer” on every search result?!?!
1111 postów za mną, IE8RC1 do ściągnięcia
27 Styczeń 2009
Do dnia dzisiejszego, nie włączając tej notki, napisałem na blogu 1111 postów, czyli po prostu 15 albo 4 bity.
Przez te 15 postów, czyli ponad 4 lata zmieniło się bardzo dużo. Te słowa piszę na platformie WordPress w wersji 2.7 na Internet Explorer 8 RC1 i Windows Vista. W listopadzie 2004 był to WordPress z wersji 1.2 i przeglądarka IE6 na Windows XP SP2. 1111 postów temu serwer, na którym hostowałem swojego bloga znajdował się gdzieś w okolicach położenia goeograficznego +50° 23′ 1.62″, +19° 45′ 32.14″, a teraz znajduje się gdzieś w okolicach Dublina.
Otrzymałem do dnia dzisiejszego 3194 komentarze, za które bardzo dziękuję i liczę na więcej.
Jak już wspomniałem piszę te słowa na nowej wersji przeglądarki IE8 – Release Candidate 1. Lista funkcji przeglądarki została już zamknięta, teraz programiści skupią się na poprawianiu błędów i dopracowywaniu produktu. Wydaje się mieć to spore uzasadnienie, bo wygląd mojego edytora w WordPressie pozostawia wiele do życzenia i jest zgoła róźny od tego co widzę w innych programach.
Internet Explorer w wersji 8, RC1 jest do ściągnięcia z tej strony: www.microsoft.com/ie8
Fora Technet'u pod Firefox'em
26 Styczeń 2009
Blisko miesiąc temu napisałem do pomocy technicznej MS w sprawie niepoprawnego wyświetlania stron forum Technet pod przeglądarką Firefox 3.0.
Pewnego dnia chciałem poszukać czegoś na forum MOF i dostałem niemiłą niespodziankę:
Pod IE7 i IE8 strona ta prezentowała się poprawnie.
Z początku dostałem odpowiedź, bym skontaktował się z pomocą techniczną dla Firefox’a. Trochę zbity z tropu napisałem do forum Firefoxa o swoim problemie i dostałem taką oto odpowiedź:
I’ve seen that problem before with some Microsoft forums, it is due to how they have coded their site, it uses some IE specific coding. You get the same problem in Opera and Google Chrome.
Wcale nie pocieszony wróciłem do MS i poprosiłem o rozwiązanie problemu. Minęło trochę czasu, ale z radością mogę poinformować, że strona jest już poprawnie wyświetlana pod Firefox’em.
Jeśli widzicie problemy ze stronami WWW Microsoftu czy z produktami firmy nie wahajcie się je zgłaszać do pomocy technicznej. Każdy problem jest analizowany i z miarę możliwości poprawiany. A bez głosu użytkowników wiele błędów może pozostać niezauważonych.
120 wielkich i nikomu niepotrzebnych gigabajtów iPoda
25 Styczeń 2009
Po dzisiejszej wizycie w sklepie muzycznym sprzedającym produkty ze znaczkiem jabłuszka zauważyłem pewną cechę odtwarzaczy MP3 firmy Apple, która dała mi do myślenia – pojemność. 120GB iPod? Po co komu tyle gigabajtów?
Po przyjściu do domu wykonałem kilku ciekawych odkryć i obliczeń:
- 120GB w rozumieniu Apple, to nie jest 120GB w rozumieniu reszty społeczeństwa. Dla Apple 1GB = 1 miliard bajtów (w amerykańskim angielskim słownictwie jest to bilion – nie ma to związku z polskim bilionem), czyli 1,000,000,000 bajtów zamiast 1,073,741,824. To, że 1MB = 1024KB, 1GB=1024MB uczą się już dzieci w podstawówce. Apple wykorzystuję tą samą technikę manipulacji, co producenci dysków twardych (wide: Gigabajt na polskiej i angielskiej Wikipedii)
- Z obiecywanych 120GB (120 miliardów bajtów) robi się 111.76GB (tych innych gigabajtów – 111.7 * 1024^3)
- Z własnego doświadczenia wiem, że jedna piosenka zajmuje średnio 4.9MB (mam 3136 utworów, które w sumie zajmują 15.31GB). Daje nam to około 22,891 piosenek na 120″GB” iPodzie.
- Jedna piosenka trwa średnio 4.22 minuty, co daje 96,706 minut lub 1,611 godzin na wysłuchanie wszystkich 22,891 utworów.
- Przyjmując, że przez 18 godzin dziennie słuchamy muzyki, a przez 6 godzin śpimy, daje nam to 89.5 dnia słuchania 22,891 utworów.
- 89.5 dnia to blisko 3 miesiące. Po tych trzech miesiącach będziemy mogli usłyszeć naszą muzykę po raz kolejny. Czy jednak po 3 miesiącach będę pamiętał co mam na odtwarzaczu?
Po co kupować muzykę, zrzucać nasze kolekcje CD na format MP3 i kopiować na iPoda, skoro i tak nie będziemy o niej pamiętali? To wydawanie pieniędzy na coś, czego posiadania nie będziemy pamiętali po 3 miesiącach!
Kwestia oglądania filmów na iPodach z serii video (obecnie nazwanych classic) wydaje mi się totalnie niedorzeczna. Jeśli nawet 120GB dla przechowywania filmów ma sens, tak 2.5-calowy ekran kompletnie do tego zadania się nie nadaje. Moja komórka ma już nieco większy ekran, ale to wciąż za mało by oglądać tam filmy. W takim wypadku najbardziej sensowny wydaje się zakup iTouch, jednak ten nie jest produkowane z dyskiem większym jak 32GB.
Współczuję wszystkim biegaczom, sportowcom-amatorom i wszystkim tym, którzy zabierają swoje olbrzymie urządzenia na siłownię. Częstotliwość z jaką urządzenie będzie się przytykało, a ostatecznie zakończy swój żywot w agonii dysku da im do zrozumienia, że jeśli szukają mniej zawodnego urządzenia, muszą wybrać pamięć flash (czy SSD, czy dowolną inną, która nie posiada ruchomych części mechanicznych, takich jak głowica). I tutaj znów okazuje się, że największym dostępnym rozmiarem od Apple jest 32GB (to te inne GB).
Aż ciśnie mi się na język by sparafrazować BG i powiedzieć, że “120GB nikomu w odtwarzaczu MP3 nie będzie potrzebne”. Problem jest jednak w tym, że oryginalnego 640K ought to be enough for anybody Gates nigdy nie wypowiedział [1]. A po drugie, Apple nie sprzedaje innych iPodów Classic jak 120GB [2].
Dodam jednak, że moja firma nie jest o wiele lepsza. Największy dostępny odtwarzacz Zune także oferuje pojemność 120GB [3].
Chcąc nie chcąc, dostajemy coś, czego nie potrzebujemy.
Przychodzi facet do fryzjera
25 Styczeń 2009
Czwartkowe ogłoszenie wyników finansowych Microsoftu zrobiło wiele zamieszania nie tylko na rynku, co bardziej w samej firmie. Zapadła decyzja o zwolnieniu 5000 osób, w tym 1400 z efektem natychmiastowym. Kierownictwo firmy szuka środków zaradczych i próbuje oczędzać. Co tak naprawdę się wydarzyło? Firma odnotowała mniejsze niż przed rokiem przychody i znacznie rozminęła się z planami przedstawionymi inwestorom.
Tymczasem…
Byłem dzisiaj u fryzjera. Mój fryzjer opowiadał, jak kupił żonie w prezencie netbook’a. Niecały rok temu kupił jej laptopa, ale żona narzekała, że duży, że ciężki i za wolny. Z nowego prezentu bardzo się ucieszyła, bo mały, bo lekki i szybki.
- Widzi Pan, bo tamten laptop Vistę miał zainstalowaną, a ten nowy ma Windows XP i wszystko fajnie na nim działa – skomentował to fryzjer i dodał:
- Bo widzi Pan, ta Vista to jest crap
Ani Steve Ballmer, ani nawet CFO Microsftu Chris Liddell nie powiedzieli mi, czemu firma nie odnotowała takich przychodów, jak obiecywano. Te 13% spadku ($2.9bln w porównaniu do $3.3bln) w sprzedaży oprogramowania klienckiego (m.in. Windows) prezes Microsoftu zrzucił na barki mniejszej sprzedaży PC’ów w drugim kwartale roku finansowego (3 ostatnie miesiące 2008). Ale to dopiero mój fryzjer powiedział to, czego Steve nie zrobił: “Windows Vista jest crap“. Jakkolwiek subiektywna czy nawet nieuzasadniona jest to opinia daje do myślenia i pozwala budować ogólną opinię klientów o produkcie. My wszyscy, którzy mamy komputery z 4GB RAMu, wielordzeniowymi procesorami i kartami graficznymi z 512MB pamięci, mamy świadomość jak wyłączyć komunikaty UAC i dowolnie modyfikować system zgodnie z naszymi potrzebami, możemy nie zauważać tego, co zauważa osoba planująca wydać EUR350 na nowy komputer. Wrażenia z używania systemu operacyjnego jaki dostaje z nowym komputerem są podobne do tego co powiedział mi dzisiaj mój fryzjer.
Tą opinię słyszałem już wiele razy, ale nigdy tak dosadnie i nigdy w sytuacji, kiedy ta opinia ma realne odbicie w wyborach konsumentów i wynikach finansowych firmy. Zarówno Live.com jak i Google.com wyświetlają ponad 2.7mln wyszukań frazy windows vista is crap [1][2]. Chyba można zaufać opinii rynku.
Pozostaje mi teraz wierzyć, że Windows 7 odmieni tę sytuację i nastąpi to szybciej niż później. Póki co Windows 7 zapowiadany jest na styczeń 2010 roku [3]. Oznacza to, że jeszcze przez rok 2009 opinia o Windows Vista będzie nam towarzyszyć…
Windows. Life between walls.
25 Styczeń 2009
Wewnątrz latarni morskiej na przylądku Hook Head – Hook Lighthouse, hrabstwo Wexford, Irlandia [1][2]. Jedna z najstarszych działających latarni morskich, datowana na rok 1172.
Zdjęcie wykonane 24/01/2009, Nikon D300, 17mm, f8, 1/250, ISO640, PS CS4
Microsoft zwalnia
22 Styczeń 2009
Analitycy twierdzą, że nie miało jeszcze miejsca w historii, by Microsoft zwolnił na raz 5000 osób, w tym 1400 ze skutkiem natychmiastowym, a resztę przez okres 18 miesięcy.
Nie miało jeszcze miejsca, by w świadomości pracowników Microsoftu pojawiły się obawy o masowe zwolnienia.
Tak było do dzisiaj do godziny 2:38 po południu. Email od Steve Ballmer’a zatytułowany “Realigning Resources and Reducing Costs” na stałe wpisze się w historię firmy. W emailu Steve’a dominowały słowa investments, continue, quarter, difficult, increase, cost czy future. Ale pośród nich znalazły się także eliminate, positions, headcount, decline i adjustments.
8 minut po emailu Ballmer’a, Chris Liddell, CFO Microsoftu ogłosił spadek zysku firmy o 11%, czyli 6% na akcji. Na email Steve’a odpowiedział Kevin Turner (88553 osób pod sobą), później Frank Holland (3928 osób pod sobą), a na sam koniec menedżerowie Microsoft Ireland (około 1200 osób).
W Irlandii początkowo zostanie zwolnionych 17 osób z oddziału EDC (European Development Centre). Na przyszłe decyzje przyjdzie nam zaczekać 18 miesięcy.
Doniesienia prasowe:
- News.com: Microsoft cuttin 5,000 jobs on weak results
- CNN Money: Microsoft cuts up to 5,000 jobs, misses earning forecast
- BBC News: Microsoft to cut up to 5,000 jobs
- RTE: Microsoft cuts jobs as profit falls
- Irish Times: Microsoft to shed 5000 jobs worldwide
- Wyborcza: Microsoft zwalnia w trybie natychmiastowym 1,4 tys. osób. Akcje mocno w dół
I reakcja giełdy w Nowym Jorku:
Pierwsze kroki na CodePlex
22 Styczeń 2009
Właśnie opublikowałem swój pierwszy projekt na CodePlex: SimpleMD5. Jest to, jak sama nazwa wskazuje, bardzo prosty, wręcz prymitywny program do obliczania sumy kontrolnej MD5 dla podanego w argumencie pliku (lokalny, jak i osiągalny poprzez UNC). Program został napisany w C# pod Visual Studio 2008, Windows Vista x86, .Net Framework 3.5.
Jest to pierwszy z serii programów, które wykorzystam bądź już wykorzystuję w swoim projekcie na uczelnię. Mój projekt zakłada zbudowanie prostej sieci HTC/HPC, która może być wykorzystana do różnych celów. Jako przykład wybrałem obliczanie sumy kontrolnej MD5 dla zadanych plików.
Strona projektu: http://www.codeplex.com/SimpleMD5
Moja strona na Codeplex: http://www.codeplex.com/site/users/view/bk86a
Zmiana adresu RSS feed
21 Styczeń 2009
W związku ze zmianami w Feedburner (po przejęciu przez Google[1]) zostalem zmuszony do zmiany adresu kanału RSS.
Mój nowy adres: http://feeds2.feedburner.com/michalosmenda
Proszę o zmianę w czytnikach RSS, przeglądarkach, agregatorach, etc. Można też podłączyć nigdy nie zmieniający się adres http://michal.osmenda.com/feed i być automatycznie przeniesnionym na Feedburner.
Stary adres, http://feeds.feedburner.com/itblog będzie działał do momentu, kiedy Feedburner zakończy przenosiny.
Za kłopoty przepraszam. Nie wynikły z mojej winy.




