Jak już co roku bywa, także i teraz postanowiłem przyjrzeć się nieco statystykom mojego bloga. Podobna fala analiz przetoczyła się po innych blogach, wywołując rożne komentarze i wnioski. Ja dodam kilka swoich.

Poniższa analiza została oparta na wynikach z lat 2007 i 2008 na podstawie danych zebranych przez Google Analytics. Próba: 276,902 użytkowników.

Blog – ogólnie

W zeszłym roku odwiedziło mnie o 4% mniej czytelników niż w roku poprzednim. Spadek na pageviews wyniósł aż 18%, a także obniżył się o 14% stosunek ilości stron do wizyty (Pages/Visit). Pociągnęło to za sobą spadek czasu pobytu na stronie o 25 sekund (do poziomu 1 min 16 sek) i zwiększyło o 10.47% bounce rate.

Te dane potwierdzają, że zaniedbałem w 2008 ITblog. Moje obawy przedstawiłem kilka tygodni temu w poście Licencja na blogowanie. Wyniki sondy, w której pytałem czy mam kontynuować pisanie bloga były na tyle pokrzepiające, że zdecydowałem się nie przestawać. Mój blog nie jest blogiem korporacyjnym i nie znajduje się na mojej firmowe „to-do list”, tak jak np. ewangelista.IT Mariusza. Pamiętam jednak moją euforię z listopada 2004, kiedy po raz pierwszy zacząłem pisać. To motywowało mnie przez następne lata i liczę, że będzie mnie również motywowało w 2009 roku.

Dlatego też, pierwszym zadaniem na 2009 rok będzie odzyskanie utraconych 4%, zwiększenie oglądalności, czasu na stronie i zmniejszenie bounce rate.

Blog – nieco bardziej w detale

Minimalnie udało mi się zwiększyć procent czytelników, którzy weszli na moją stronę po raz pierwszy. W 2008 roku w porówaniu do 2007 wzrost ten wyniósł 0.47%. Na ruchu bezpośrednim  i poprzez wyszukiwarki ilość odwiedzin wzrosła odpowiednio o 3.45% i 3.04%. Zanotowałem jednak duży, bo 5.59% spadek na wizytach ze stron, które wyświetlają link do mojego bloga na blogroll. O 0.50% spadła ilość odwiedzin czytelników, którzy byli na mojej stronie co najmniej raz.

Zadanie numer 2: wymienić się większą ilością linków z innymi blogerami, by zasypać ten 5% spadek.

Wyszukiwarki

Podobny spadek, jak ten co ilość odwiedzin odzwierciedlił się w ilości wejść z wyszukiwarki Google. 4% mniej użytkowników klikało na http://michal.osmenda.com w 2008 niż miało to miejsce w roku poprzednim. Ale w statystykach dot. wyszukiwarek spotkała mnie duża niespodzianka. Google oddało pole takim wyszukiwarkom jak Live.com, Onet i Yahoo. Live.com odnotował aż 601% wzrost (!), Onet 17% i Yahoo o 47%.

Przeglądarki

Zgodnie z (moimi) oczekiwaniami, Firefox zwiększył udział rynkowy w 2008 roku w porównaniu do 2007. Wzrost ten wyniósł 4.90%. Warty odnotowania jest fakt, że prawie żadna z wersji przeglądarki używanej w 2007 roku nie została odnotowana w statystykach w roku następnym. Nowe wersje – 2.0.0.14, 3.0.1 i 3.0.3 zdominowały ilość odwiedzin.

I także zgodnie z (moimi) oczekiwaniami, Internet Explorer stracił swój udział w rynku przeglądarek. Spadek ten był większy niż zysk Firefoxa, bo wyniósł 5.09%. Powodem do zadowolenia jest jednak bardzo duża migracja użytkowników z wersji 6.0 na 7.0 – wzrost udziału 7 o 21.79%. Ale spadek udziału wersji 6.0, o 21.92% sugeruje, że użytkownicy porzucając wersję 6 nie przesiadali się na nowszą, ale wybierali alternatywy.

Rożnica między zyskiem Firefoxa, a stratą IE pokazuje, że popularność zyskują także inne przeglądarki. To znajduje swoje potwierdzenie w statystykach – 1.41% zyskało Safari rodem z Apple, ale i Chrome z Google też odnotował swoje istnienie zgarniając marginalne 0.59% wejść. Straciły za to Mozilla (0.08%) i Opera (1.72%).

Internet Explorer w wersji 8 został odnotowany w 0.49% wejść na moją stronę, co stanowi nieco gorszy niż Google Chrome (0.59%). To jest o tyle ciekawe, że jeśli IE8 jest wciąż w fazie beta, tak przeglądarka Google doczekała się już wersji finalnej i powinna była zgarnąć o wiele więcej rynku.

Systemy operacyjne

Windows stracił 0.92% w stosunku do roku poprzedniego. Jeśli ktoś przewidział, że ta strata zostanie oddana systemom z rodziny Linux, srodze się zawiedzie, ponieważ także i Linux stracił 0.07% w stosunku do 2007 roku. Wygranym w walce o zwiększenie udziału w rynku jest Apple. MacOS zwiększył swój udział o 1.31%, czyli więcej niż wynosiła strata Windows i Linux razem wziętych!

Marketing Apple też robi dobrą robotę zaznaczając 15.23% wzrostu udziału platformy intelowskiej w porównaniu do dokładnie takiego samego spadku PowerPC. Starsi użytkownicy Maków po prostu kupują nowsze komputery z logiem jabłuszka i nie przesiadają się ani na Windows, ani nawet na Linuxa.

Liczba użytkowników Windows XP zmniejszyła się o 7.71%, podobnie jak Windows Server 2003 (0 1.57%). Pocieszające jest, że spadek ten został nadrobiony wzrostem udziału Windows Vista, na którą to platformę przesiadają się użytkownicy Window XP, a także Windows 2000 i nawet 98 (który wciąż ma, aczkolwiek znikome, udziały w rynku).

Przeglądarki a systemy

Opera i Internet Explorer oddały pole Firefox na platformie Windows (1.98% straty Opery, 5.07% IE i 5.44% zysku Firefox). Jednakże, na platformie Linux Firefox już nie radzi sobie tak dobrze tracąc 0.30% do konkurencji. Na MacOS Safari zwiększyło swój udział o 1.08%.

Ciekawostka – idziemy w szerokie ekrany

Dla ciekawostki podam jeszcze, że w roku 2008 większą polularnością cieszyły się szersze niż węższe ekrany. Rozdzielczość 1280×800 zwiększyła swój udział w ilości odwiedzin o 7.17%, podobnie 1440×900 (o 4%) i 1680×1050 (o 4.10%). Nieuchronnie spada udział standardowej rozdzielczości 1024×768 – w roku 2008 aż o 11.79%!.

Podsumowanie

Moje statystki zdają się potwiedzać w większej częsci trendy rynkowe – spadek udziału IE, wzrost Firefox i platformy Apple. Czy Windows Vista odrobi straty, czy Apple wciąż będzie zagarniał część tortu, czy w końcu Google Chrome trafi na swoje momentum – to pokaże nam rok 2009.

Szczęśliwego Nowego Roku!

2 Responses to “Wzrosty i spadki, czyli rok 2008 w podsumowaniu”

  1. Ravicious Says:

    A moim zadaniem będzie przeszukanie tego bloga. W czytniku RSS siedzi on już od ponad miesiąca, a starszych postów w ogóle nie czytałem.

    Gratuluję statystyk (bo złe nie są) i życzę porządnego wzrostu w 2009 roku ;)

  2. Chris Says:

    A mnie interesuja pogloski n/t zwolnien w MS, na ktorych temat w Internecie huczy od kilku dni…

    Ciekaw jestem jaki wplyw na owe zwolnienia ma niepowodzenie Visty i IE7…

    Natomiast jestem pelen podziwu z jak wielkim impetem MS zyskuje rynek telefonii komorkowej ze swoim Windows Mobile (przynajmniej w USA). Duza czesc smartphone’ow, ktora miala instalowanego Symbiana, obecnie jest sprzedawana z produktem MS. Ciekawe czy mozna znalezc gdzies statystyki sprzedazy telefonow w rozroznieniu na OS’y.

    Otatnia potezna dziura w Symbianie, ktora ujrzala swiatlo dzienne 30 Grudnia 08 to potezny cios dla… glownie Nokii. Ciekawy jestem jak szybko sobie z nia poradza. Nastepnym razem 2x sie zastanowie zanim kupie Nokie… a takich uzytkownikow jak ja bedzie wiecej. Ciekaw jestem czy Symbian wytrzyma konkurencje ze strony MS i… Androida firmy Google. Mialem przyjemnosc bawic sie telefonem od Google i jak na pierwsza wersje to jest to telefon nie bez wad ale wystarcza niewielki poprawki i na rynku OS’w dla smartphone’w zrobi sie ciekawie. A w tym i nastepnych latach bedzie to zyla zlota.

    No dobra, bo zszedlem z tematu i sie rospisalem…
    Michale! Gratuluje bloga i zycze sukcesow w Firmie!
    Happy New Year!


Comments are closed.