MCTS: Windows Server 2008 Active Directory Configuration i Network Infrastructure Configuration
29 Październik 2009
Dzisiaj odświeżyłem swój tytuł MCSA 2003 i zdałem egzamin 70-648. Tym samym, zostałem MCTS w Windows Server 2008. W kolejce czeka na mnie 70-646 do tytułu MCITP: Server Administrator.
Uczyłem się z książki Syngress’a, ze stron Technet i od czasu do czasu zerkałem do publikowanych na sieci braindumpów. Z całym szacunkiem dla autorów tych ostatnich, spory odsetek zawartych tam odpowiedzi jest niepoprawny, a uzasadnienia kompletnie wyssane z palca. Nie korzystajcie z braindumpów jako źródła wiedzy, to mija się z celem, a może Was nawet wprowadzić w błąd.
Weź udział w poniższej ankiecie.
TED w Brukseli!
26 Październik 2009
I więcej nie trzeba pisać. Tym, co nie znają co to jest TED polecam kanał na YouTube. Znajomość angielskiego jest bardzo wskazana.
Więcej: http://www.tedxbrussels.eu
Wersje finalne Windows XP Mode i Virtual PC dla Windows 7 dostępne do ściągnięcia
22 Październik 2009
Dzisiaj na stronach blogu Virtual PC ukazała się notka potwierdzająca powszechną dostępność finalnej wersji Windows XP Mode i Virtual PC dla Windows 7. Oba pliki (blisko 500MB dla Windows XP Mode i nieco ponad 9MB dla VirtualPC) są dostępne z tej strony. Dostępna jest także wersja polska obu programów.
I właśnie przy wyborze wersji polskiej zobaczyłem dość nietypowy obrazek. Wersja polska jest oznaczona jako “Polish (Poland)”, kiedy angielska jest po prostu English, czeska po prostu Czech, natomiast dopiski krajów dotyczą języków chińskiego (Hong Kong, Simplified i Traditional) i portugalskiego (Brazylia i Portugalia). Taki wybór pojawia się na niektórych stronach czy przy instalacji oprogramowania np. w języku angielskim, gdzie użytkownicy mogą wybrać między amerykańskim angielskim czy brytyjskim angielskim. Taki wybór ma uzasadnienie w sytuacji kiedy jednym językiem mówi kilka krajów, co nieodłącznie wiąże się z małymi różnicami językowymi.
Jak dobrze mi jednak wiadomo, język polski używany jest w blisko 100% w Polsce i nie posiada odmian, tak jak angielski czy portugalski, co mogłoby tłumaczyć wybór “Polish (Poland)”. Co zatem autor miał na myśli?
Ankieta: czego brakuje w tym wideo?
21 Październik 2009
Czy Twoja firma potrafi korzystać z emaila?
15 Październik 2009
Do zadania pytania, czy Twoja firma potrafi korzystać z emaila, skłoniły mnie wydarzenia z ostatnich kilku tygodni. I nie chodzi mi o to, czy Twoja firma korzysta bądź nie z tego, jakby nie było, podstawowego środka komunikacji międzyludzkiej ale czy w parze z samym faktem wykorzystywania tego medium idzie też umiejętność jego wykorzystywania.
Od dłuższego czasu próbowałem sprzedać swój samochód (więcej). Zamieściłem ogłoszenia na dwóch największych portalach handlu samochodami, wydrukowałem ogłoszenia w prasie, CraigList, fora internetowe, wykorzystałem znajomości by wiadomość się rozniosła. Oprócz dużej ilości spamu nie zauważyłem żadnego zainteresowania moją ofertą. Zacząłem się zastanawiać nad moją strategią sprzedaży auta. Postanowiłem zredukować cenę i napisać do wszystkich dealerów, jakich udało mi się na portalach handlu samochodami znaleźć.
Po dłuższym zbieraniu danych miałem gotową listę 31 firm do których postanowiłem napisać emaila. Treść była prosta: sprzedam samochód z 2004 roku, z takimi a takimi parametrami, cena taka i taka, możliwość negocjacji plus dane kontaktowe – email i telefon. Sporządziłem tę listę w Excelu by mieć możliwość śledzenia kto odpowiedział i z jaką ofertą. Do komunikacji z firmami wykorzystałem formularz kontaktowy na portalu handlu samochodami. O 6 wieczorem 29 września skończyłem wysyłanie wszystkich 31 wiadomości.
Oto krótkie zestawienie tego co stało się później:
- otrzymałem jedno powiadomienie systemowe, że skrzynka emailowa adresata jest pełna
- tego samego dnia dostałem jedną odpowiedź
- na drugi dzień otrzymałem 4 odpowiedzi, 2 osoby zadzwoniły
- w ciągu następnych 3 dni dostałem kolejne 3 wiadomości i dwa telefony
Podsumowując, dostałem łącznie 13 odpowiedzi na moją wiadomość, w tym jedną generowaną systemowo. Kilka osób wyraziło chęć zakupu samochodu po cenie, którą byłem w stanie zaakceptować.
Można byłoby powiedzieć, że moja kampania odniosła sukces. Tak by się stało gdybym nie odniósł wrażenia o wręcz porażającej ignorancji i brak savoir-vivre w komunikacji elektronicznej.
Mamy XXI wiek. Prawie każdy obywatel rozwiniętego kraju ma co najmniej jedną skrzynkę emailową. Wykorzystujemy to medium jako podstawową, a często jedyną formę komunikacji. Za wykorzystywaniem emaila przemawia kilka cech: szybkość, uniwersalność (możliwość odebrania poczty praktycznie z każdego urządzenia mającego dostęp do Internetu), koszt, możliwość wykorzystania załączników. Email ma też swoje wady. To głównie spam, wirusy w załącznikach, phishing, etc. Mimo tego, że spam stanowi ponad 90% przesyłanych wiadomości pocztowych [1], to nie od telekonferencji ale od otwarcia programu pocztowego czy od sprawdzenia Blackberry bądź iPhone zaczynamy swój dzień.
Czy zatem potrafimy w pełni wykorzystywać email tak samo jak wykorzystujemy telefon czy spotkania?
Zobacz jak Twoja firma wykorzystuje email i zadaj sobie takie pytania:
- czy Twoja firma odpowiada na emaile?
- czy emaile są traktowane na równi z telefonami i bezpośrednimi kontaktami z klientami?
- czy na stronach WWW Twojej firmy zamieszczony jest formularz kontaktowy bądź opublikowany adres email?
- czy Twoja firma używa autorespondera dla każdej otrzymanej wiadomości, w którym informuje w jakim czasie odpowie na zapytanie?
- czy Twoja firma odpowiada na zapytania w ciągu najpóźniej 24 godzin?
- czy Twoja firma posiada kadrę, której zadaniem jest m.in. regularne odpowiadanie na zapytania drogą poczty elektronicznej?
- czy Twoja firma zaimplementowała CMS CRM do kontaktu z klientami drogą elektroniczną?
- czy Twoja firma buduje bazę danych osób z którymi koresponduje?
Jeśli na którekolwiek z tych pytań odpowiedziałeś nie, to zastanów się ilu tracisz potencjalnych klientów.
Po moim małym doświadczeniu ze sprzedawcami samochodów w Irlandii, utwierdziłem się w przekonaniu, że niewiele jest firm, które potrafią wykorzystywać technologię na swoją korzyść.
NewSID znika z Sysinternals w listopadzie
11 Październik 2009
Microsoft zakończył publikowanie dwóch narzędzi: FileMon i RegMon na swoich stronach Sysinternals. Funkcjonalność tych dwóch narzędzi została włączona do nowej wersji Process Monitor.
Natomiast nie ma następcy narzędzia NewSID, którego dystrybucja zakończy się 2. listopada.
Więcej: FileMon and Regmon Retired. NewSID End of Life na Sysinternals Site Discussions
Przy okazji, warto sobie dodać ten kanał RSS do swojej kolekcji monitorowanych blogów: http://blogs.technet.com/sysinternals/rss.xml
Aktualizacja
Powód, dla którego Microsoft zdecydował się nie kontynuować dystrybucji NewSID można znaleźć tutaj. NewSID było narzędziem, którego używanie było sprzeczne z oficjalną metodą powielania systemów operacyjnych. Metoda zalecana to oczywiście używanie sysprep.
Półtora roku później: Apple MacBook Pro wciąż droższy w Polsce niż w większości krajów europejskich
7 Październik 2009
To jest kontynuacja tematu, który rozpocząłem ponad półtora roku temu. W notce z dnia 25. marca 2008 napisałem, że Apple MacBook Pro nigdzie w Europie nie był tak drogi, jak w Polsce, co udowodniłem odwiedzając sklepy internetowe Apple w krajach europejskich, a także USA, Kanady i Australii. Artykuł ten spotkał się z dużym zainteresowaniem i wielu czytelników zostawiło swoje uwagi.
Minęło ponad 18 miesięcy i postanowiłem sprawdzić jak obecnie wyglądają ceny najdroższego modelu laptopa ze stajni Apple (konfiguracja: CPU 2.8GHz, 4GB RAM, HDD 500GB, 17″). Nie jest to porównanie tego samego modelu, co poprzednio, bo Apple wypuścił nowe, bardziej wydajne modele.
Poniższe wyniki zostały oparte na kursach walut publikowanych na stronie XE.com i odzwierciedlają ceny z dnia 7. października 2009.

Jak widać z tego zestawienia, polska cena Apple Mac Book Pro nie jest już najwyższą w Europie, ale i tak jest o blisko 90EUR wyższa niż w większości krajów europejskich. Jedynie Szwecja, Norwegia i południowy sąsiad Polski – Czechy mają wyższe ceny niż w Polsce. Apple w Polsce i Czechach nie ma sklepu internetowego tak jak we wszystkich innych wymienionych krajach. Komputery dystrybuowane są przez autoryzowane sklepy sprzedaży. Cena dla Polskiego Mac Book Pro została wzięta ze strony sklepu iSpot.
Testy wydajności Microsoft Security Essentials
1 Październik 2009
Wiele osób pytało mnie w komentarzach jak wypada nowy skaner Microsoftu w porównaniu z konkurencją. Wysłałem kilka emaili, zrobiłem małe dochodzenie, a wyniki mojego śledztwa znajdziecie poniżej.
Przede wszystkim: czym jest Microsoft Security Essentials? Amy Barzdukas, odpowiedzialna za “Internet Explorer and consumer security” w Microsofcie udzieliła takiej odpowiedzi brytyjskiej gazecie Guardian:
The [Morro] engine is the same as the one that drives Forefront and that drove OneCare, but our focus was to make a very lightweight and performant security solution that also has a level of quality backed by Microsoft’s researchers around the world.
Jak wiadomo Microsoft miał do tej pory dwa programy antywirusowe: OneCare i Forefront (można dodać jeszcze Defender, choć ten nie ma wykrywania wirusów). MSE, znane także pod nazwą kodową Morro, jest zasadniczo tym samym silnikiem co OneCare i Forefront, ale nieco lżejszym i mającym wsparcie w cloud computing. Szczególnie ta ostatnia cecha odróżnia go od konkurencji. MSE kontaktuje się z serwerami Microsoftu w przypadku gdy napotyka na znalezisko, którego sam nie jest w stanie zdefiniować. Usługi w “chmurze” analizują przesłaną próbkę, w razie konieczności wspomagając się analizą specjalistów. Pozwala to znacznie zredukować ilość false positives i daje Microsoftowi możliwość analizowania trendów na skalę globalną z niespotykaną do tej pory szybkością, co w rezultacie pozwala na szybsze reagowanie na zagrożenia.
Wg. ostatnich testów przeprowadzonych przez Virus Bulletin w sierpniu, silnik z OneCare, Forefront i MSE radził sobie całkiem nieźle nie ustępując dużo pola konkurencji.
Pod lupę wziąłem 11 najpopularniejszych programów antywirusowych, spośród wszystkich które zostały przetestowane przez VB:
- AVG Internet Security
- McAfee VirusScan Enterprise
- Avira AntiVir Professional
- Microsoft Forefront Client Security
- CA eTrust ITM
- Norman Security Suite
- ESET NOD32 Antivirus
- F-Secure Client Security
- Sophos Anti-Virus
- Symantec Endpoint Protection
- Kaspersky Anti-Virus 2009
Jedynie Symantec Endpoint Protection nie przeszedł pozytywnie testu, uzyskując 99.9999% wykrywalności przy badanych próbkach (2 z 2.500). Progiem było pełne 100% wykrywalności.
Pod względem prędkości najszybszym skanerem okazał się być eTrust, przed Avira i Kaspersky’m. MSE zajał siódme miejsce przed F-Secure, Nod32, AVG i Norman’em. Pełne wyniki znajdziecie w dokumencie PDF.
Wyniki te świadczą, że Microsoft może przysporzyć bólu głowy co najmniej kilku, znanym z dobrych produktów AV firmom. Czas pokaże jak będzie się sprawdzało wsparcie MSE za pomocą cloud computing i dalsze testy Virus Bulletin. Póki co, MSE wygląda całkiem zachęcająco.
Domel (pozdrawiam i dziękuję za komentarz) zadał pytanie czy można instalować MSE z innym skanerem (wymienił tutaj McAfee). Ja odpowiem pytaniem: po co? Instalacja dwóch programów antywirusowych ma sens jedynie w sytuacji, kiedy jeden uzupełniałby drugi. W testach VB oba produkty, MSE i McAfee, przeszły pozytywnie test 2,500 próbek, co świadczy że i jeden i drugi program (najprawdopodobniej!) ma taką samą skuteczność. Działanie dwóch programów AV o takich samych możliwościach na jednym komputerze powoduje jedynie niepotrzebne obciążenie procesora i pamięci, nie niosąc żadnej wartości dodanej.
