Do zadania pytania, czy Twoja firma potrafi korzystać z emaila, skłoniły mnie wydarzenia z ostatnich kilku tygodni. I nie chodzi mi o to, czy Twoja firma korzysta bądź nie z tego, jakby nie było, podstawowego środka komunikacji międzyludzkiej ale czy w parze z samym faktem wykorzystywania tego medium idzie też umiejętność jego wykorzystywania.

Od dłuższego czasu próbowałem sprzedać swój samochód (więcej). Zamieściłem ogłoszenia na dwóch największych portalach handlu samochodami, wydrukowałem ogłoszenia w prasie, CraigList, fora internetowe, wykorzystałem znajomości by wiadomość się rozniosła. Oprócz dużej ilości spamu nie zauważyłem żadnego zainteresowania moją ofertą. Zacząłem się zastanawiać nad moją strategią sprzedaży auta. Postanowiłem zredukować cenę i napisać do wszystkich dealerów, jakich udało mi się na portalach handlu samochodami znaleźć.

Po dłuższym zbieraniu danych miałem gotową listę 31 firm do których postanowiłem napisać emaila. Treść była prosta: sprzedam samochód z 2004 roku, z takimi a takimi parametrami, cena taka i taka, możliwość negocjacji plus dane kontaktowe – email i telefon. Sporządziłem tę listę w Excelu by mieć możliwość śledzenia kto odpowiedział i z jaką ofertą.  Do  komunikacji z firmami wykorzystałem formularz kontaktowy na portalu handlu samochodami. O 6 wieczorem 29 września skończyłem wysyłanie wszystkich 31 wiadomości.

Oto krótkie zestawienie tego co stało się później:

  • otrzymałem jedno powiadomienie systemowe, że skrzynka emailowa adresata jest pełna
  • tego samego dnia dostałem jedną odpowiedź
  • na drugi dzień otrzymałem 4 odpowiedzi, 2 osoby zadzwoniły
  • w ciągu następnych 3 dni dostałem kolejne 3 wiadomości i dwa telefony

Podsumowując, dostałem łącznie 13 odpowiedzi na moją wiadomość, w tym jedną generowaną systemowo. Kilka osób wyraziło chęć zakupu samochodu po cenie, którą byłem w stanie zaakceptować.

Można byłoby powiedzieć, że moja kampania odniosła sukces. Tak by się stało gdybym nie odniósł wrażenia o wręcz porażającej ignorancji i brak savoir-vivre w komunikacji elektronicznej.

Mamy XXI wiek. Prawie każdy obywatel rozwiniętego kraju ma co najmniej jedną skrzynkę emailową. Wykorzystujemy to medium jako podstawową, a często jedyną formę komunikacji. Za wykorzystywaniem emaila przemawia kilka cech: szybkość, uniwersalność (możliwość odebrania poczty praktycznie z każdego urządzenia mającego dostęp do Internetu), koszt, możliwość wykorzystania załączników. Email ma też swoje wady. To głównie spam, wirusy w załącznikach, phishing, etc. Mimo tego, że spam stanowi ponad 90% przesyłanych wiadomości pocztowych [1], to nie od telekonferencji ale od otwarcia programu pocztowego czy od sprawdzenia Blackberry bądź iPhone zaczynamy swój dzień.

Czy zatem potrafimy w pełni wykorzystywać email tak samo jak wykorzystujemy telefon czy spotkania?

Zobacz jak Twoja firma wykorzystuje email i zadaj sobie takie pytania:

  • czy Twoja firma odpowiada na emaile?
  • czy emaile są traktowane na równi z telefonami i bezpośrednimi kontaktami z klientami?
  • czy na stronach WWW Twojej firmy zamieszczony jest formularz kontaktowy bądź opublikowany adres email?
  • czy Twoja firma używa autorespondera dla każdej otrzymanej wiadomości, w którym informuje w jakim czasie odpowie na zapytanie?
  • czy Twoja firma odpowiada na zapytania w ciągu najpóźniej 24 godzin?
  • czy Twoja firma posiada kadrę, której zadaniem jest m.in. regularne odpowiadanie na zapytania drogą poczty elektronicznej?
  • czy Twoja firma zaimplementowała CMS CRM do kontaktu z klientami drogą elektroniczną?
  • czy Twoja firma buduje bazę danych osób z którymi koresponduje?

Jeśli na którekolwiek z tych pytań odpowiedziałeś nie, to zastanów się ilu tracisz potencjalnych klientów.

Po moim małym doświadczeniu ze sprzedawcami samochodów w Irlandii, utwierdziłem się w przekonaniu, że niewiele jest firm, które potrafią wykorzystywać technologię na swoją korzyść.

11 Responses to “Czy Twoja firma potrafi korzystać z emaila?”

  1. Kuba Says:

    Nie wiem jak w Irlandii, ale w Polsce to niestety norma. Dwa-trzy razy w roku planuję wypad na kilka dni odpoczynku. Szukam ofert pensjonatów na portalach i wysyłam maile, bo to wygodniej i taniej niż dzwonić do każdego po kolei. Nie znam dokładnych statystyk, ale wydaje mi się, że odpowiada maksymalnie 20-30% pensjonatów. A ja tylko pytam o cenę, żadne konkretne pytania dotyczące terminów – wtedy zrozumiałbym brak odpowiedzi jako odpowiedź “nie mamy w tym czasie wolnych pokoi”….

    Pomijam to ile odpowiedzi jest sformułowanych gramatycznie z zachowaniem zasad ortografii. Często cała treść maila wygląda tak: “50zł/os” – nic więcej, ani witam, ani zapraszam, ani podpisu…

  2. Arek Says:

    Michalos, nie wiem czy sprzedałeś samochód ale na otomoto.pl jest dużo “furek” z anglii, co prawda w interesujących bardzo cenach, ale jak masz problem to może namierz kilku takich sprzedawców i zapytaj. Może ktoś odkupi autko od Ciebie, najciemniej pod latarnią.

  3. ptashek Says:

    Brakuje tu pary bardzo waznych czynnikow:

    - spoleczny – Jak wyglada przekroj spoleczny docelowej grupy klientow? Czy sa to osoby poslugujace sie e-mail, majace dostep do Internetu?

    - wielkosc firmy – male firmy z reguly wola bardzie tradycyjne formy komunikacji

    • Michał Says:

      Argumenty te mozna brac pod uwage w przypadku rozwazan kosztowych zwiazanych z obsluga klientow przez siec. W dobie gdzie zarowno email jak i systemy CRM mozna z powodzeniem uzywac za darmo nie rozumiem dywagacji nad tym czy dac klientom mozliwosc komunikacji przez siec czy nie.
      Jestem przekonany, ze w kazdej grupie spolecznej znajdzie sie czesc ludzi, ktorzy z sieci korzystaja. A co do wielkosci firmy, to jednoosobowe czy rodzinne firmy sprzedajace towary na eBay czy przez Internet korzystaja prawie wylacznie z emaila jako srodka komunikacji. Male firmy z reguly wola tradycyjne formy komunikacji, poniewaz nie rozumieja i nie wiedza jak wykorzystac te nowsze.

  4. Tyfus Says:

    CMS do zarzadzania kontaktami to chyba pomylka chodzi zapewne o CRM

  5. Marches Says:

    Muszę sie zgodzić polskie firmy nie traktują formy elektronicznej w 100% poważnie, zajmuję się pozycjonowaniem w którym kontakt mailowy to podstawa a mimo to gdy kontaktuje się z firmami nie potrafią tego wykorzystać. Dzwonią telefonicznie, lub proponują spotkania. Chciałem też właśnie powiedzieć że mail to bardzo skuteczna metoda promocji, sam mam wiele stron, i gdy tylko wykupie odpowiedni dla strony mailing mam sporo nowych userów i osoby chcące skorzystać z odpowiedniej oferty.

  6. Amandi Says:

    Na 4,6 i 7 pytanie moja odpowiedź brzmi nie. Czy zatem tracę klientów? Moja odpowiedź brzmi także nie. Powiem więcej. Dzięki temu zyskuje owych klientów. Nie ma nic gorszego w kontaktach business’owych niż wychodzenie z założenia, że wszyscy są (muszą być) na “moim” (czytaj Twoim) poziomie wiedzy technologicznej. W ten sposób można szybko stracić potencjalnych klientów a nie ich pozyskać. To tak a’propos Twoich pytań. Małe firmy nie rozumieją powiadasz… Problem w tym, że to nie owe firmy decydują (a przynajmniej nie bezpośrednio) o formie kontaktu z klientem. W większości przypadków, to technologiczne możliwości klienta decydują o tym, w jaki sposób będziesz mógł się z nim kontaktować. To nie on ma Cię znaleźć a Ty jego…

    I aby jasność. Nie neguje absolutnie żadnej formy kontaktu, w tym i poczty elektronicznej. Jednakże kij ma dwa końce…

  7. Promo Says:

    Zgadzam się trochę z poprzednikiem mianowicie, dużo osób woli spotkanie biznesowe, czy kontakt telefoniczny aniżeli wymiana mailami.

  8. mic Says:

    Promo – pewnie, ze duzo osob woli spotkania – bo wiedza, ze nikt nigdy na ich maila nie odpowiada

    ptashek – a mi sie wydawalo, ze w dzisiejszych czasach email to jednak juz jest tradycyjna forma komunikacji. nietradycyjne sa chyba gg (w polsce), fejsbuki, twitery i inne nasze klasy ;)

    a tak na powaznie – prawie 100% klientow (w wiekszosci dzialy it i sprzedazy w duzych korporacjach ale rowniez malych i srednich firmach) z ktorymi moj team wspolpracuje woli komunikacje emailowa od telefonicznej (w sytuacjach, ktore na to pozwalaja [czyli prawie zawsze]) – nikt nie ma czasu sluchac jak im ktos pierdzi do sluchawki 30 min. No i emaile mozna sobie sortowac, zostawic na ‘do zrobienia’ na pozniej etc etc. Osoby dzwoniacej nie zostawisz on hold przez 30 min, bo akurat masz spotkanie/wizyte u szefa na dywaniku/lunch/gre w pokera ;)

  9. frob Says:

    “Czy Twoja firma używa autorespondera dla każdej otrzymanej wiadomości, w którym informuje w jakim czasie odpowie na zapytanie?”

    Na to pytanie odpowiem NIE. Autoresponder to zuooo w najczystszej postaci. Zapytajcie adminow systemow pocztowych.

    Jesli chodzi o forme komunikacji email jest podstawa u mnie. Sa tez telefony, spotkania, systemy collaboration i… nawet aplikacje na Blackberry i iPhone. Ogolnie rzecz biorac nie jest zle…


Comments are closed.