Jeśli śledzicie ITblog, to na pewno wiecie, że pracowałem kiedyś w Irlandii i zdecydowałem się przenieść do Brukseli (notka). Od momentu moich przenosin aktywnie szukam zajęcia z Belgii. Kiedy tu przyjechałem miałem głowę pełną pomysłów, ambicji i nadziei, że w stolicy Europy nie będzie mi trudno znaleźć pracę. Po 49 dniach ambicje opadły, pomysły się kończą i została odrobina nadziei, że nie będę musiał wyjeżdżać z Belgii za pracą.

Jest dzień 49 szukania pracy. Do tej pory wysłałem 10 CV. Żadnej rozmowy kwalifikacyjnej, jeden telefon.

Dla mnie to pewnego rodzaju sprawdzian działania wspólnej Europa i otwartych granic. Czy osoba mówiąca płynnie w dwóch europejskich językach, z dyplomem europejskiej uczelni wyższej, z doświadczeniem pracy w międzynarodowych korporacjach może łatwo znaleźć pracę?

Tym razem (więcej) mam coś do powiedzenia w 140 znakach i postanowiłem do tego wykorzystać Twittera. Śledźcie mój profil o nazwie EUCitizen.

EUCitizen on Twitter

EUCitizen on Twitter

15 Responses to “EUCitizen twitter: bezrobocie, dzień 49”


  1. Nie nastrajasz optymistycznie (aczkolwiek póki co ja nie potrzebuję szukać pracy).

    Ja od początku mojej kariery nie musiałem szukać pracy (zawsze jakoś ona mnie sama znajdowała) i pewnie ciężko coś podpowiedzieć, ale coś mam wrażenie, że 10 CV to trochę mało.

    Aczkolwiek biorąc pod uwagę pewnie Twoje wybory gdzie i do kogo pisać, to może nie było więcej ciekawych prac/firm…

    Generalnie – powodzenia i mam nadzieję, że niedługo napiszesz parę słów na temat Twojej nowej, ciekawej pracy!


  2. Grunt to się nie poddawać i mieć wiarę – wiara góry przenosi.
    Powodzenia


  3. W Brukseli głównymi pracodawcami są zapewne struktury unijne i lobbyści. W obu przypadkach jak się wydaje premiowane są zupełnie inne rodzaje cnót i umiejętności niż te, które opisałeś powyżej :)

  4. Pawel Pabich Says:

    Moze praca zdalna dla kogos ? Swiat staje sie coraz bardziej mobilny

  5. Piotr Potera Says:

    @Pawel Krawczyk
    Doskonale to ujales ;)

    @Michal
    Zapraszam na Ukraine – tu wpracy w brod dla nas. Daje se reke uciac, ze z twoim doswiadczeniem zawodowym znalazlbys robote w tydzien… i pewnie bylaby to ta, po pierwszej rozmowie kwalifikacyjnej, bo tu sie wrecz bija o ludzi. A Lwow piekny… ze wszystkimi jego atrakcjami ;)

  6. Promo Says:

    Myśle że lepszym rozwiązaniem był by wyjazd do pracy do Holandii.

  7. Poker Says:

    Witam,

    Oto kilka stron, które powinny pomóc w poszukiwaniu pracy na belgijskim rynku pracy (niektóre tylko po francusku)…

    http://www.references.be/Jobs/SearchVacancies.aspx?&funID=10&rioID=2096

    http://www.stepstone.be/home_fs.cfm?lang=BFR

    http://www.parcours-emploi.com/offres_emploi/emploi_benelux/

    Powodzenia


  8. 10 CV? Ja tyle wysłałem jeszcze zanim zacząłem szukać pracy, potem dziennie więcej rozsyłałem. Czy w całej Brukseli jest tylko 10 firm, w których chciałbyś pracować?

  9. Michał Says:

    @All: dziękuję Wam za komentarze

    @Paweł Pabich: doskonała sugestia. Zacząłem się już rozglądać w tym temacie.

    @Piotr Potera: jeszcze się pomęczę w Belgii. Jeśli nie będę chciał by moja wątroba dłużej była zdrowa, skorzystam z Twojej podpowiedzi :)

    @Promo: dlaczego lepszym rozwiązaniem jest Holandia?

    @Poker: dzięki, aczkolwiek wszystkie te strony, jak i cała masa innych jest mi już doskonale znana.

    @Kamil Maciejewski: Problem polega na tym, że 95% ofert wymaga znajomości języka francuskiego, holenderskiego bądź równocześnie obu. Ja tego warunku nie spełniam. Przed chwilą policzyłem i wysłałem już 19 aplikacji.

  10. Poker Says:

    Ucz się francuskiego!
    Do Francji to tyle co rzut beretem. Po trzech miesiącach intensywnego obcowania z językiem francuskim na żywo, wejdzie Ci do on głowy błyskawicznie. Jeśli zostajesz w Belgii to życzę Ci tylko abyś nie złapał belgijskiego akcentu ;)

  11. Piotr Potera Says:

    > Jeśli nie będę chciał by moja wątroba
    > dłużej była zdrowa, skorzystam z Twojej podpowiedzi

    Na Ukrainie sie nie pije duzo! To mit!111! ;)

  12. filip Says:

    tia, u mnie dzien 79 bez pracy. NIe ma kurde lekko. Trzym sie Ķiachal, trzym!!!

    Pozdroienia dla brunetki

  13. filip Says:

    miało być Michał… coś się pozajączkowało…

  14. Michal Says:

    Michale

    Z mojego doświadczenia myślę ze 3-4 m-c to niestety minimum. W dobrej firmie proces rekrutacji niestety trwa. Cierpliwości i powodzenia.

    P.S. Czy do opuszczenia Irlandii zmusiła Cię tylko druga połowa czy ogólnie kryzys. Pytam bo myślę o emigracji w tamtym kierunku.

    Pozdrawiam


  15. Dziwisz się że firmy od pracowników wymagają znajomości urzędowego języka danego kraju?


Comments are closed.