Rok 2009. Statystyki.
24 Grudzień 2009
Mimo, że do końca roku zostało jeszcze 7 dni postanowiłem już dzisiaj przyjrzeć się statystykom oglądalności mojego bloga. I tak jak było to rok temu i teraz postanowiłem porównać analogiczne okresy lat 2008 i 2009 i spróbować wysnuć jakieś wnioski. Spróbować, ponieważ analiza oglądalności stron czytelników tego bloga może być czasami zaskakująca i nie pasująca do światowych trendów.
Poprzednie lata:
Uwaga dla użytkowników Internet Explorer 6
23 Grudzień 2009
Od dzisiaj użytkownicy IE w wersji 6.0 zobaczą na górze tej strony następującą informację:

Postanowiłem bardziej stanowczo przyłączyć się do akcji Stop IE6.
ITblog od dzisiaj także na http://michał.osmenda.com
14 Grudzień 2009
Od wczorajszego postu zmieniło się tyle, że zamiast upierać się przy próbach rejestrowania subdomeny michał.osmenda.com zarejestrowałem xn--micha-o7a.osmenda.com. Czyli nieco obszedłem system, bo zacząłem uzywać jezyka maszynowego by się z maszyną porozumieć.
Jednak nie zmienia to mojej opinii, że firmy hostingowe powinny umożliwiać swoim klientom rejestrowanie domen w języku naturalnym, bez konieczności uprzedniej zamiany na punycode. To system zarządzający domenami powinien zamieniać nazwę domeny na odpowiedni zapis w kodzie ASCII.
Zatem od dzisiaj mój blog dostępny jest pod adresem
Czy Twoja domena jest polskawa?
13 Grudzień 2009
Projekt obsługi nazw domenowych zawierających inne, niż łacińskie znaki alfabetu (tj. np. ą, ć, ę, ł, ó, etc) istnieje już od 1996 roku. Projekt IDN – Internationalized domain name – zdobył sobie szerokie poparcie na całym świecie. W Polsce NASK wspiera rejestrowanie domen IDN od 2003 roku (info). W nazwa.pl bez problemu zarejestrujemy domenę z dowolnymi polskimi (bądź innymi) znakami (więcej).
Za IDN stoi prosty algorytm zamiany Unicode na 7 bitowy kod ASCII rozumiany przez serwery DNS. Dlatego też wpisana w przeglądarkę domena michał.osmenda.com zostanie zamieniona na postać http://xn--micha-o7a.osmenda.com. Charakterystyczne dla zapisu domen w tzw. algorytmie punycode jest użycie przedrostka xn-- po konwersji z Unicode do ASCII.
Większość przeglądarek internetowych obsługuje IDN. Wyjątkiem jest program IE6 (i wcześniejsze wersje), który wymaga plugin’u, by mógł zamieniać domeny ze znakami narodowymi na kod ASCII (więcej na stronie Microsoftu). To kolejny powód, by nie używać więcej tej wersji przeglądarki.
Dziś wykonałem test u swojego providera, firmy Blacknight. Chciałem zarejestrować pod-domenę michał.osmenda.com tak, by wskazywała na michal.osmenda.com (CNAME). Niestety, ich system nie pozwolił mi dopisać do DNS rekordu ze znakami wykraczającymi poza ASCSII. Blacknight już ponad rok temu pisał o domenach IDN (więcej). Z kolei we wrześniu firma pisała o wewnętrznych testach, tak by IDN był w pełni wspierany w ich systemie (więcej). Jak do tej pory ich testy nie przyniosły zadowalających dla klientów wyników.
Postanowiłem sprawdzić, czy więcej jest takich firm hostingowych, które mają problemy z trzymaniem się standardów. Zagłosuj w poniższej ankiecie by pokazać, czy masz problem z IDN w swojej firmie. W komentarzu napisz co to za firma. Być może poprzez czarny PR uda się skłonić malkontentów do zmiany praktyk.
Link: translator punny code
Minęło 5 lat
11 Grudzień 2009
Przeoczyłem pewną ważną, okrągłą rocznicę. 14 listopada 2009 minęło 5 lat od momentu kiedy napisałem pierwszą notkę na ITblog.
Happy anniversary!
Żegnaj Office 2007, witaj Office 2010
19 Listopad 2009
Podążając za nurtem zdecydowałem się dzisiaj na zamianę mojego starego i wysłużonego już pakietu Office 2007 na wersję świeższą, jeszcze w powijakach – 2010 Beta. Choć rok 2010 rozpocznie się za nieco ponad miesiąc, to użytkownikom pakietu Office Microsoft sprezentował okazję do zasmakowania w nowej wersji już teraz. A jest na co patrzeć. Poniżej znajdziecie subiektywny opis niektórych ciekawych funkcji programu.
Nowy pakiet, po blisko 4 latach projektu pod nazwą Office14 znowu mnie zaskoczył. Ostatni raz miałem do czynienia z wersją 2010 w maju, na komputerze firmowym, pracując jeszcze w Microsoft. Urzekł mnie wtedy Outlook, który możliwościami szybkiego wyszukiwania, sortowania i wyświetlania wiadomości sprawiał, że codzienna męczarnia z setkami emaili stawała się jakby nieco łatwiejsza. Dzisiaj, już oduczony wykorzystywania Outlook’a na codzień, mogę dostrzec zalety nowego Word’a, Excel’a czy Acccess’a w domowym zaciszu, koncentrując się na tym co dla mojego domowego użytku jest najważniejsze.
Graficznie w stosunku do Office 2007 zmieniono wiele. Nowy pasek ikon, tzw. ribbon jest ładniejszy niż w poprzedniej wersji i ładnie wpasowuje się w look and feel okna programu. Dla konserwatystów, Microsoft udostępnił opcję schowania paska i powrotu do klasycznego menu.
Okrągły przycisk ikony Office zastąpiono zakładką niebieską zakładką File, gdzie znajdują się wszystkie najważniejsze opcje dokumentu, na którym pracujemy. To już nie jest menu, gdzie znajdują się opcje takie jak zapisz czy utwórz dokument, ale jest to cała „strona” opcji. Daje to większą przejrzystość i łatwość w znalezieniu tego, czego szukamy.
Bardzo ciekawą opcją jest możliwość podejrzenia wklejanego tekstu zanim zostanie wklejony do dokumentu. Wystarczy kliknąć prawym klawiszem w miejscu, gdzie chcemy wkleić nasz fragment tekstu, umieścić kursor nad ikonką wklejania i program automatycznie dopasuje wygląd dokumentu tak, jakby nasz tekst już tam był. Działa to analogicznie z górnego paska menu – przycisk Paste.
Nowością jest możliwość obcinania obrazków w tekście, tzw. cropping. Microsoft dodał wiele opcji zmian obrazów w tekście, dzięki temu manipulowanie obrazkami staje się łatwiejsze i wygodniejsze.
Dzielenie się plikami nigdy nie było łatwiejsze. W nowej wersji Word’a do dyspozycji mamy następujące opcje:
- Send using E-Mail
- Save to SkyDrive
- Save to SharePoint
- Publish as Blog Post
Ta ostatnia opcja pozwala na opublikowanie dokumentu na popularnych platformach do blogowania: SharePoint, WordPress, Blogger, Windows Live Spaces, Community Server czy TypePad. Microsoft przełożył na Office znaną z Windows Live Writer funkcjonalność pisania blogów off-line, choć pozbawił Word’a wielu pożytecznych funkcji, jakie Writer posiada.
Jedną z ciekawostek z Excela jest opcja dodawania miniaturowych wykresów mieszących się w jednej komórce (cell) arkusza. Powerpoint zyskał łatwiejsze dodawania filmów, m.in. z YouTube.
Doskonałym pomysłem było dodanie opcji broadcast w nowej wersji PowerPoint. Microsoft wykorzystał potęgę swojej wersji cloud computing pod nazwą Office Apps i dał możliwość uczestniczenia w prezentacji użytkownikom dowolnej przeglądarki internetowej. Prezenter rozpoczyna „transmisję” i wysyła zainteresowanym wygenerowany przez program link (zaczynający się od http://powerpoint.officeapps.live.com/…) do strony www prezentacji. Użytkownicy otwierają swoją ulubioną przeglądarkę i widzą to, co jest prezentowane, na żywo, bez konieczności instalowania pluginów, ActiveX, etc. Poniżej obrazek z mojej prezentacji w przeglądarce Safari (kliknij by zobaczyć większy obrazek).
To naprawdę rewelacyjna funkcja nowego PowerPointa, bardzo przydatna np. dla wszystkich pracujących z domu.
Bez Outlooka moja instalacja Office 2010 jest jakby niepełna, ale i tak nowy pakiet pozwala na więcej niz Office 2007. Wersja beta, jaką udostępnił Microsoft jest jeszcze w fazie rozwojowej i przyjdzie nam zaczekać do wersji release candidate by się przekonać jakie funkcje pakietu ostatecznie znajdą się w wersji finalnej. Wersja beta ma też włączone funkcje debugowania, co pozwala programistom znajdywać i poprawiać błędy przed wersją finalną, co jednak odbija się na prędkości działania programu. Ale nawet ta wersja działa bardzo szybko i sprawnie. Wraz z Windows 7 stanowią bardzo udaną parę szybkiego pakietu biurowego na szybkim systemie operacyjnym.
Nową wersję Office 2010 w wersji beta można pobrać ze strony Microsoft. Dostępne są dwie wersje: 32 i 64-bitowa.
Pisane z Office Word 2010.
WordPress: kompatybilność pluginów
16 Listopad 2009
Mam nadzieje, że ta krótka notka pozwoli zaoszczędzić trochę czasu użytkownikom WordPress’a.
Odkryłem dzisiaj, za pomocą metody prób i błędów, że dwa pluginy:
- WP-Contact Form (v. 1.5.1) i
- WP-Super Cache (v. 0.9.7)
są niekompatybilne. Obecność obu działających wtyczek powodowała, że WP-Super Cache nie działał jak należy, tj. nie tworzył statycznych plików HTML na potrzeby cache.
Moje zgłoszenie na WordPress Support można znaleźć tutaj.
Jednym z rozwiązań problemu jest rezygnacja z wtyczki WP-Contact Form i zastąpienie jej inną, np. Contact Form 7 (na marginesie, CF7 posiada polskie tłumaczenie). Inną jest oczywiście ingerencja w kod, co zostawiam odważnym i wytrwałym.
Ja zamieniłem WP-Contact Form na Contact Form 7, co można sprawdzić w działaniu na stronie Autor.
Jak chorągiewka
11 Listopad 2009
Jestem z powrotem na Twitter. Wróciłem na Facebook. W świetle artykułów „Dlaczego jestem anti-social” i „Moje trzy grosze o Twitterze” jestem dwulicowy i zachowuję się jak chorągiewka na wietrze.
W 140 znakach
O Twitterze pisałem w lipcu tego roku: „po kilku miesiącach doszedłem do wniosku, że to co ćwierka w sieci, można usłyszeć także na kanałach z wiadomościami (CNN, SkyNews, BBC News) … oraz poczytać w brukowcach”. I dalej, „nie jestem typem człowieka, dla którego ważne jest powiedzieć drugiej osobie o jedzonym właśnie obiedzie”. I te dwa zdania dalej podtrzymuję.
To czego się od lipca nauczyłem, to możliwość wykorzystania Twittera jako kanału informacyjnego do podzielenia się z innymi osobami doświadczeniami, w których oni mogą się znaleźć. To kanał, który jeśli nie jest traktowany jako narzędzie do zaspokajania swojej ciekawości, może pomóc drugiej osobie. A także jako świetne narzędzie by sobie po prostu ponarzekać. Przyznacie, że w narzekaniu Polak zawsze znajdzie w drugim Polaku kompana.
Na Twiterrze założyłem kanał EUCitizen. Opisuję tam zmagania z problemami w znalezieniu pracy dla informatyka w Belgii. To obraz Polaka, który posiada irlandzkie prawo jazdy, jeździ samochodem z kierownicą po prawej stronie, włada angielskim z irlandzkim akcentem, a z sąsiadem wita się Bonjour!. Jest to mój obraz. Dlaczego EUCitizen? Wychowany w Polsce, wykształcony w Irlandii, a mieszkający w Belgii jestem dobrym praktycznym przykładem działania systemów Unii Europejskiej. I na własnej skórze doświadczam czym jest Europa XXI. wieku.
Po wyjeździe z Polski praktycznie straciłem kontakt z przyjaciółmi i znajomymi w Polsce. Kiedy wyjeżdzałem z Irlandii powiedziałem sobie, że drugi raz tego błędu nie powtórzę. Moi znajomi założyli na serwisie grupę, której zadaniem było sprowadzenie mnie z powrotem na Facebook. Teraz prawie codziennie dowiaduję się co się dzieje w ich życiu, mimo że są 1200 bądź więcej kilometrów ode mnie. I mimo to, że po kilku tygodniach obecności na Facebooku ktoś w moim imieniu wysłał spam do wszystkich moich znajomych, nie jestem tym zrażony. Niedoskonałości techniczne nie mogą przesłonić celu, w jakim Facebook został stworzony – by łączyć ludzi.
W końcu Internet od tego właśnie jest – by łączyć ludzi. Ze wszystkimi wiążącymi się z tym problemami.
Koniec z NewSID
6 Listopad 2009
Trzy dni temu Mark Russinovich napisał artykuł o tym czym jest i czym nie jest SID na stacjach roboczych z Windows. Artykuł ten wyjaśnia ostatecznie powody, dla których Microsoft zadecydował o wycofaniu narzędzia NewSID ze stron Technetu (pisałem o tym tutaj).
Komentarz pekiego można znaleźć na W-Files, ja natomiast zacytuję fragment blogu Marka, który podsumowuje jego artykuł:
It’s a little surprising that the SID duplication issue has gone unquestioned for so long, but everyone has assumed that someone else knew exactly why it was a problem. To my chagrin, NewSID has never really done anything useful and there’s no reason to miss it now that it’s retired. Microsoft’s official policy on SID duplication will also now change and look for Sysprep to be updated in the future to skip SID generation as an option. Note that Sysprep resets other machine-specific state that, if duplicated, can cause problems for certain applications like Windows Server Update Services (WSUS), so Microsoft support policy will still require cloned systems to be made unique with Sysprep.

