2007, to był dobry rok
22 Styczeń 2008
Długo zwlekałem z podsumowaniami roku 2007. Czekałem aż wybrzmią się gazety, strony, blogi, by z odrobiną dystansu i bez wpadania w utarte schematy napisać jak minął mi ten rok 2007.
Praca. Microsoft.
W 2007 roku, poza codziennymi obowiązkami z zakresu codesign i AV, zacząłem podążać w kierunku narzędzi business intelligence. Jedno z nich, na użytek swojej grupy napisałem nawet sam [1]. Co się kryje pod terminem business intelligence? SQL Server, SQL Reporting Services, Sharepoint Server, Project Server, Project Portfolio Server. Tych dwóch ostatnich produktów Microsoft nie zalicza do grona BI, w ich miejsce wstawiając PerformancePoint Server, ja jednak wykazuje inicjatywę we własnej terminologii. W celu optymalizacji procesów i zarządzania projektami zaproponowałem kilka rozwiązań wykorzystujących BI. Z tego wszystkiego stałem się menedżerem projektu i tak już zostało.
Pod koniec roku zakupiłem sobie książkę Davida Allena Getting Things Done. Bardzo pożyteczna lektura!
Ucierpiały moje wakacje. W zeszłym roku nie byłem zbyt często na urlopie, dlatego na 2008 przeniosło mi się 12 niewykorzystanych dni. W sumie 37 do wykorzystania!
Blog. ITblog.
Po miesiącach walki z Servage [2] zmieniłem hosting na irlandzką firmę hosting365.ie. Moja strona jest teraz dostępna, a przynajmniej od momentu przenosin była dostępna, przez 100% czasu. Nie mam problemów z konfiguracją, nie kontaktowałem się jeszcze ani razu z pomocą techniczną. Niestety, nowy hosting ma problem ze spamem. Jest go zdecydowanie za dużo a ochrony żadnej brak [3].
Mam więcej czytelników, co mnie bardzo cieszy i bardzo motywuje do dalszej pracy. Ze statystyk z Feedburner’a wynika, że 2007 był rekordowo dobrym rokiem pod względem czytelnictwa.

Google Analytics też potwierdza te trendy, choć już nie tak wyraźne. Wnioskuję, że większość internautów woli czytać bloga przez RSS niż zaglądając na stronę. Analytics pokazał mi, że różnice rok do roku czasami były dość dramatyczne:

Rok do roku zanotowałem wzrost odwiedzin o ponad 72%, 75% na page views, bounce rate spadł o ponad 3% co też jest pocieszające, długość czasu spędzonego na stronie wzrosła o ponad 11%. Miałem natomiast o 4% mniej nowych wizyt niż w roku 2006. Przy jednoczesnym wzroście w odwiedzalności oznaczać to może, że mam stałych czytelników. Dziękuję, wpadajcie częściej!
Bardzo duży bo prawie 185% wzrost zaobserwowałem przy ruchu przychodzącym z Wielkiej Brytanii. Na drugim miejscu, ze 146% uplasowała się Irlandia i 125% – Stany Zjednoczone. Innymi statystykami już nie będę zanudzał. Wszystkie te dane pochodzą z Google Analytics, gdzie jest dostępna opcja porównywania zebranych danych. Naprawdę dobre narzędzie!
A co w 2008 roku? Premiera Windows Server 2008, Windows Vista SP1, Windows XP SP3 i kilku innych produktów, których nie pamiętam bądź wymieniać nie mogę
W niedługim czasie postaram się opublikować kilka materiałów wideo prezentujących kilka narzędzi z zakresu business intelligence. Natomiast w drugiej połowie roku skupię się na mojej pracy na uczelni i projekcie sieci rozproszonej. DIT pomoże mi nawiązać kontakt z IBM i Google, które wspólnie tworzą uczelniany grid.
Życzę Dobrego Roku 2008!
Zrozumieć IE User Agent String
11 Maj 2007
Pisałem kiedyś o tym jak moja przeglądarka przedstawia się serwerom WWW (wide: Wiedza serwerów www o Twoim komputerze). Ale nie napisałem, że można to zmienić (co niektórzy już wiedzą) i dlaczego czasami nie warto tego robić. Zrobił to natomiast CC Hameed na blogu Ask the Performance Team. CC Hameed jest inżynierem pomocy technicznej w teksańskim oddziale Microsoft.
Ja swojego user agent string nie zmienię, bo miałbym z tego tytułu same problemy. Jak możecie przeczytać trochę wcześniej na tym blogu dużo bawię się z Sharepoint i Infopath i zmiana user agent string mogłaby się skończyć np. takim oto komunikatem:
You do not have the most current version of Internet Explorer
albo
The Web site supports Microsoft Internet Explorer 6 or later versions
Btw, jeśli masz takie błędy, a nie majstrowałeś w stringu, polecam artykuł KB923196: You receive an error message that states that you do not have the most current version of Internet Explorer when you use Internet Explorer 7 to visit a Web site.
Informacje, które przekazuję serwerom www są de facto “dla mojego dobra” i dla kompatybilności. Podobnie Firefox, który w moim przypadku przekazuje coś takiego:
Mozilla/5.0 (Windows; U; Windows NT 5.2; en-US; rv:1.8.1.3) Gecko/20070309 Firefox/2.0.0.3
co można przetłumaczyć na: Firefox 2.0.0.3 działający na Windows Server 2003 SP2. Jedyny “problem” z Firefoxem jest taki, że “pod” niego nie są pisane aplikacje jak Sharepoint czy temu podobne…
OK, więc jest bug…
30 Kwiecień 2007
Od jakiegoś problemu miałem problem przy publikowaniu tego samego template z InfoPath na dwóch stronach opartych o Sharepoint. Po publikacji na drugiej stronie na pierwszej “automagicznie” znikały mi wszystkie kolumny z widoków i musiałem odtwarzać wszystkie widoki. Irytujące, kiedy wykorzystujesz te widoki na innych stronach.
Dziś dostałem informację, że zostało to “zbugowane”. Nie wiem kiedy doczeka się rozwiązania, niestety.
Obejściem na ten problem, o ile zmiany w template nie powodują dodawania nowych kolumn do widoków w Sharepoint, jest używanie widoku eksplorera w Sharepoint i kopiowanie formularzy InfoPath jako plików, a nie poprzez wykorzystanie publikacji z InfoPath.
Update, 16/04/200821/05/2008
Bug doczeka się rozwiązania w kolejnej wersji OfficeService Pack.
Zabawy "mydłem", czyli one person project
12 Kwiecień 2007
Tytuł dokładnie oddaje to, czym się zajmuję od około dwóch tygodni. Bawię się “mydłem” czyli SOAP i tematami pochodnymi.
Zaangażowałem się (został mi zlecony/sam zaproponowałem – odpowiednie skreślić, bo już nie pamiętam jak zostałem w to wrobiony) w ambitny projekt wykorzystania najnowszych możliwości serwerów Sharepoint Server 2007, SQL Server 2005 i Infopath 2007. Zadanie jest następujące: zrobić serwis pozwalający na tracking postępów w prowadzonych projektach informatycznych/businessowych. Dane zbierane z formularzy Infopath przechowywane w XML na Sharepoint i w bazie SQL mają być używane w tworzeniu raportów, niektóre “bits & pieces” mają być wyświetlane na innych serwisach opartych również na Sharepoint i wszystko ma być “live”, raportować “on-line” i “by email” i podobne atrakcje.
Dlatego hasłami, które mam na porządku dziennym w ostatnich dniach są: XML, SQL, SOAP, WSDL, VB i COFFEE. To ostatnie w dużych ilościach. Powinienem mieć specjalny abonament w firmowym Starbucksie!
Patrząc na to co robie i co już zrobiłem, ostatni wpis na polskiej stronie technetowej odnośnie Infopatha 2007 wydaje mi się być taką drobnostką …
Ponadto nie ma to jak być project managerem jednosobowo. Natomiast jeśli się okaże, że system ten działa dobrze w naszym teamie w Dublinie zostanie mi zlecone zaimplementowanie tej platformy world-wide (gdzie w Microsoft oznacza to “w Redmond”). Trzymać kciuki!
Update:
To jest temat bardzo pochodny do notaki InfoPath rulez!
Recenzja Toshiba Portégé M400
11 Kwiecień 2007
W kwietniu zeszłego roku dostałem firmowego laptopa Toshiba Portégé M400. Jest to typowy tablet PC z 12.1 calową matrycą. Po roku używania mogę napisać o nim kilka słów.
Zacznę od tego, że jeśli masz możliwość wyboru nie wybieraj M400. A już na pewno nie tablet PC, chyba że właśnie takiego rozwiązania szukasz. Mimo, że opcja tablet jest przydatna (np. na spotkaniach, wykładach, pisania na kolanie) to ogranicza możliwości komputera – ekrany są mniejsze, ergonomia gorsza (klawiatura jest inna, ale to być może wymysł Toshiby), poprzez użycie dodatkowych narzędzi w Windows – system jest jakby wolniejszy.
Parametry mojego tableta kształtują się następująco: Intel Core2 Duo Processor T5600 (1.83GHz, 2MB L2, 667MHz FSB), 1024MB PC5300 DDR2 667MHz SDRAM (512MBx2), 12.1″ SXGA+ Wide View Angle Display (1400×1050), karta grafiki Intel Graphics Media Accelerator 950 z pamięcią współdzieloną (8-256MB), 80GB HDD (5400rpm, Serial-ATA), double layer DVD+RW, Intel PRO/Wireless 3945ABG, Bluetooth 2.0+EDR, bateria Li-Ion (4700mAh), waga to około 2kg. Komputerek był dostarczony z Windows XP Tablet PC Edition 2005 i masą preinstalowanego oprogramowania rodem z Toshiby. Wyrzucenie całego bundled software nie jest może najlepszym pomysłem ale większość jest zupełnie nieprzydatna, znakomicie utrudnia życie i spowalnia pracę. Dodatkowo, bez poprawki KB839389 (dostępna tutaj) kursor myszki zacina się od czasu do czasu (specyficzne dla Windows Tablet).
O doświadczeniach z Vistą w wersjach beta nie będę wspominał, bo dość często widziałem BSOD. Po wypuszczeniu wersji finalnej zainstalowałem Windows Vista Ultimate. System rozpoznał, że ma do czynienia z tablet PC, rozpoznał wszystkie urządzenia i samodzielnie zainstalował sterowniki. Nie zmieniło to jednak sytuacji, że pomimo braku oprogramowania Toshiby komputer wciąż nie należy do szybkich. Dość często zdarza mi się, że muszę zatrzymywać i startować sterownik do karty bezprzewodowej bo nie mogę nawiązać połączenia. Nie wiem jednak czy jest to przypadłość sprzętu, sterownika czy systemu. Po zainstalowaniu Visty nie działa automatyczne rozpoznawanie położenia LCD – na Windows XP Tablet Edition ekran przełączał się z horizontal na vertical po obróceniu ekranu, na Vista trzeba korzystać z Win+X i kliknąć Rotate Screen.
Piórko bardzo dobrze współpracuje z matrycą, doskonale odzwierciedla nacisk i można bez problemów pisać nawet długie notatki w OneNote. Bez zastrzeżeń do DVD-RW, który zapisuje także na dyskach dual layer (DVD9). Laptop ma kilka miłych opcji: regulator głośności z przodu obudowy (zwykłe pokrętło, a nie tak to jest rozwiązane np. w moim Dellu D610 – przyciski, które sterują głośnością systemu poprzez specjalną aplikację), wyłącznik sieci bezprzewodowej i Bluetooth również zainstalowany z przodu obudowy, czytnik linii papilarnych (wymaga oprogramowania dostarczanego od Toshiby; użycie tego czytnika wymaga przechowywania hasła, co może być niezgodne z polityką bezpieczeństwa niektórych korporacji) i czytnik kart pamięci. Nie ma złącza DVI, PS/2, jest tylko jeden port PC Card, ale za to 3xUSB i Firewire. Bateria na Windows Vista Ultimate z programem oszczędzania baterii nie wytrzymuje dłużej niż 2 godziny przy zwykłym przeglądaniu www.
Kompletnym nieporozumieniem jest klawiatura. Nie wiem dlaczego, ale Toshiba zdecydowała się na umieszczenia klawisza Windows z prawym górnym rogu, co nie ułatwia korzystania z przycisku Start. Dokuczliwe jest także, szczególnie dla polskich użytkowników rozlokowanie prawego klawisza Alt. Jest tuż obok Delete i nie ma możliwości by się nie pomylić.
Gdyby ten laptop miał dysk 7200 RPM i 1 GB pamięci RAM więcej byłby bardzo dobrym komputerkiem. Uruchamianie na nim Visual Studio 2005 + Infopath 2007 + SQL Express 2005 + Outlook 2007 jednocześnie powoduje, że praca staje się bardzo wolna. Osobiście używam go przeważnie do drobnych prac programistycznych, czytania email i RAS-in do biura.
W skali 1-10: 6
Wiedza serwerów www o Twoim komputerze
31 Marzec 2007
Przypadkiem natrafiłem na stronę, która pokazała mi mój adres IP, wraz z nazwą hosta i danymi przeglądarki z jakiej korzystam. Nie zaskoczyło mnie, że zapytanie o user-browser zwraca dużo danych, zaskoczyło mnie – jak to jest dużo!
Oto co zobaczyłem:
Browser: Mozilla/4.0 (compatible; MSIE 7.0; Windows NT 6.0; SLCC1; .NET CLR 2.0.50727; Media Center PC 5.0; .NET CLR 3.0.04506; Tablet PC 2.0; InfoPath.2; .NET CLR 1.1.4322)
Po kolei: korzystam z IE7, na Windows Vista z zainstalowanymi .Net Framework w wersjach: 1.1, 2.0, 3.0, mam Media Center 5.0 (składnik Vista Ultimate), mój komputer to Tablet PC i mam zainstalowany InfoPath. To bardzo dużo danych i bardzo dużo niebezpiecznych danych. Oczami wyobraźni widzę strony www, które dostosowywują zagrożenia dla komputerów swoich gości na podstawie tego co można wyczytać z user-browser.
Przekonajcie się sami, co serwery www wiedzą o Waszych przeglądarkach i systemach.
Programowanie vending machine
25 Marzec 2007
Nie wiem kto programuje te maszyny, szczególnie te, które stoją w budynku Atrium w Sandyford w Dublinie – w budynku Microsoftu, ale najwyraźniej nie jest najlepszym programistą.
Powód? Maszynka wita nas komunikatem: Out of cups, insert mug. Wszystko OK – maszyna sama kubków nie ma, więc trzeba podstawić własny. Na zakończenie informuje: Please take your cup. Czyli wynika z tego, że mój mug nagle stał się cup ?! WTF?!
Programista nie patrząc na dane wejściowe (out of cups) zaprogramował wyświetlanie takiego samego komunikatu (take your cup). Eh, logika poszła w las.
A dlaczego piszę to w niedzielę o 08:50 nad ranem? Słówka kluczowe powinny być podpowiedzią: projekt, Infopath, zaległy, zmiana czasu, farma serwerów, Sharepoint, terminy, kalendarz, goście z USA i powód wizyty vending machine: kawa.
A pisząc już o vending machines … jaki jest polski odpowiednik nazwy “vending machine”?
Infopath rulez
6 Marzec 2007
Wbrew pozorom wciąż jestem na “urlopie”.
Dostałem w zeszłym tygodniu projekt zrobienia strony w Sharepoint do zarządzania projektami. Miało być dużo pól do wypełniania, niektóre miały się wyświetlać bądź nie na podstawie wyników z innych pól, dużo danych, które przechodziłyby na inne strony, szybkie raporty i takie tam podobne wygibasy. Aha, i powiadomienia emailowe również.
Początkowo o mało się nie załamałem bo myślałem w kategoriach Sharepoint + Sharepoint Designer 2007, do których jestem przyzwyczajony na codzień. Już widziałem oczami wyobraźni kontrolki z JavaScriptem na zapleczu i jakoś ciarki mnie po plecach przechodziły. Dzień później odkryłem Infopath 2007 i … Słońce znów zajrzało przez okno.
To nie jest pean na cześć nowego/starego programu znanej firmy. To tylko refleksja, że czasami odejście o krok od problemu i znanych narzędzi, spędzenie czasu na naukę czegoś zupełnie nowego i inne spojrzenie na zagadnienie może być szybsze i prostsze niż metody tradycyjne. A to, że noc nagle skraca się do 3 godzin jakoś nie ma większego znaczenia …