W ciągu kilku ostatnich lat nauczyłem się bardzo dobrej praktyki organizowania swojego czasu. Nauczyłem się jak zarządzać czasem tak, by przeznaczać go na to, co ważne i przestać robić to co nie jest ważne albo zminimalizować czas na to poświęcany. W ten sposób organizowałem swój czas w Microsoft, a ostatnio postanowiłem to przenieść na grunt życia prywatnego.

Od dłuższego czasu analizowałem co zajmuje mi mój czas. Odkryłem, że robię dużo rzeczy, które są bardzo czasochłonne a nie przynoszą mi nic albo przynoszą bardzo niewiele w zamian. Te czynności zostawiały mi bardzo mało czasu na to, co ważne dla mnie i dla mojej rodziny. Życie nie mieści się na ekranie komputera.

Do tych rzeczy zaliczyłem twitter, czytanie blogów na Google Reader, przyglądanie się Google Analytics, podążanie za newsami technologicznymi i blogowanie, by wymienić kilka.

Tym samym, jest to ostatni wpis na moim blogu. Od 1 marca ITblog spod adresu http://michal.osmenda.com nie będzie już dostępny.

Dziękuję wszystkim, którzy czytali co pisałem w czasie tych 5 lat i 3 miesięcy.

Road to nowhere?

Zgodnie z układem jaki została zawarty pomiędzy Komisją Europejską reprezentowaną przez Neelie Kroes, komisarz ds. konkurencji, a firmą Microsoft, w marcu 2010 wszyscy użytkownicy komputerów z systemem Windows otrzymają alternatywy dla przeglądarki Internet Explorer.

Niedawno zawarte porozumienie zakłada, że Microsoft wypuści na wszystkie swoje systemy operacyjne poprawkę (najpewniej poprzez Windows Update), która pozwoli europejskim użytkownikom wybrać swoją domyślną przeglądarkę. Dodatkowo, producenci komputerów, którzy preinstalują Windows na swoich produktach otrzymają prawo wyboru przeglądarki dla użytkowników.

Co to oznacza dla Microsoftu, przyszłości przeglądarki IE i rynku?

W mojej opinii w marcu zaobserwujemy początek końca dominacji IE na rynku europejskim. Możliwość wyboru nowej przeglądarki będzie dużym uderzeniem dla Microsoftu. Wybór innej przeglądarki ma być ułatwiony za pomocą okna dialogowego z listą programów. Ta opcja spowoduje, że dotychczasowi użytkownicy IE, którzy nie wybierali innej przeglądarki, bo nie wiedzieli jak zainstalować bądź skąd pobrać alternatywne programy, dostaną do ręki gotowe rozwiązanie.I będą wybierać, ba żadna przeglądarka nie ma tak złej opinii wśród “ludu” jak IE.

Warto będzie zobaczyć czym skończy się to doświadczenie konkurencji na polu bitwy przeglądarek. Ja już teraz przygotowałem sobie specjalny raport na Google Analytics by śledzić trendy. Czy wspominałem już, że uwielbiam statystyki? :)

Więcej:

Koniec i początek

20 Sierpień 2009

Wielu z Was zauważyło, że w ostatnim czasie nie udzielałem się często na blogosferze. Mój blog, tak dotychczas aktywny, prawie zamarł przez lipiec i sierpień. Powody, które wyjaśnię poniżej będą rzutowały na tematykę i przyszłość tego bloga.

Pod koniec zeszłego roku ja i moja dziewczyna postanowiliśmy razem zamieszkać. Złożyło się to z sierpniowym wyjazdem Ani do Brukseli w związku z pracą, jaką wykonuje. Dlatego, kilka tygodni temu, pod koniec lipca zaczęliśmy akcję przenosin z Dublina i Warszawy do Belgii. Mimo tego, że Bruksela wypada dokładnie w środku trasy z Irlandii (Dublin) do Polski (Warszawa), całe zadanie nie było już tak proste w praktyce. Wiązało się nie tylko z przeniesieniem naszego dobytku między krajami, ale także z szukaniem mieszkania, formalnościami administracyjnymi, itp. To zajęło nam dużo czasu i choć minął już ponad miesiąc od mojego wyjazdu z Dublina, przenosin i urządzania się w nowym miejscu jeszcze nie możemy uznać za zakończone.

Przenosiny były jednym z powodów, dla których z dniem 1 września tego roku kończę pracę w irlandzkim oddziale Microsoft. Po ponad 3 latach pracy w dziale Release Services i blisko 5 latach pobytu na Zielonej Wyspie zamykam ten rozdział z sentymentem i poczuciem, że był to jeden z najbardziej ekscytujących i pełnych wyzwań okresów w moim życiu.

Co dał mi Microsoft i Irlandia opiszę w osobnej notce, bo jest kilka rzeczy, o których chciałbym napisać szerzej.

Przede mną nowy rozdział w życiu osobistym i zawodowym. Mam nadzieję, że powrócę szybko do częstego pisania bloga z nowymi, ciekawymi informacjami.