Nieczęsto widzi się już takie obrazki:

I najmniej się ich można spodziewać w środku dnia pracy.

Powrót do Windows XP stawia bardzo duże wymagania od osoby przyzwyczajonej do Windows 7. W dodatku kiedy przydarzają się takie kfiatki, jak powyżej.

Dostałem dzisiaj korespondencję od rządu belgijskiego z bardzo ciekawą ofertą. Minister ds. “uproszenia przedsiębiorczości” (nie cytujcie mnie, to bardzo dosłowne tłumaczenie z francuskiego) oferuje każdemu obywatelowi Belgii zniżkę na zakup komputera i darmowy dostęp do Internetu przez rok.

Oferta sprzętowa jest dosyć mała, ale zachęcająca by się jej przyjrzeć bliżej:

  • podstawowy komputer biurowy Packard Bell, klawiatura, monitor, myszka za EUR422, ze zniżką EUR73, co daje EUR349
  • bardziej zaawansowana konfiguracja z głośnikami od Packard Bell za EUR591, ze zniżką EUR102, co daje EUR489
  • netbook (ASUS Eee, Packard Bell bądź MSI) za EUR470, zniżka EUR81, co daje EUR389
  • laptop (HP bądź Packard Bell) za EUR603 – EUR104 = EUR499

Każdy komputer wyposażony jest w system operacyjny (brak informacji jaki) i niezbędne oprogramowanie do korzystania z Internetu (podobnie, brak informacji o jakie oprogramowanie dokładnie chodzi). Każda z tych 4 opcji zawiera bezpłatny abonament na Internet na rok z możliwością rozszerzenia (wygrania) aż 5 lat darmowego dostępu. Biorąc pod uwagę, że średni miesięczny koszt dostępu do Internetu w Belgii to wydatek około 25EUR, obywatel belgijski zaoszczędzi średnio EUR300/rok.

Choć w mojej opinii, komputery mogłyby być tańsze, bo nawet ze zniżką ich ceny zbliżone są do rynkowych, to nie można nie zauważyć, że Belgia bardzo aktywnie stara się zinformatyzować kraj.

Więcej (po francuski i holendersku):

Adware z BIOS'u?

14 Styczeń 2009

Wpadła mi w ręce informacja dotycząca nieczystego zagrania pewnego dużego producenta komputerów przenośnych. Ze względu na toczącą się analizę problemu, nie ujawnię jego nazwy.
Na świeżo zainstalowanym systemie Windows Vista na komputerze od tego producenta, pokazało się okno Internet Explorera z reklamą pewnej usługi. Warto podkreślić, że nie był to obraz systemu, jaki zazwyczaj jest dostarczany z komputerem, ale świeża instalacja (nie tzw. OEM, ale FPP) wprost “z pudełka”. W grę nie wchodziły żadne programy, które mogły zainstalować się z Internetu. Poza systemem operacyjnym na komputerze nie było zainstalowane żadne inne oprogramowanie.

Dalsza analiza problemu pokazała, że niechciany software pochodził … z BIOS’u!

Amerykańska firma Absolute Software dostarcza rozwiązanie do ukrywania pewnego rodzaju oprogramowania wprost w BIOS’ie systemu. Oprogramowanie to, zwane Computrace, ma za zadanie namierzenie skradzionego komputera w momencie gdy jego nowy użytkownik połączy się z siecią Internet. System ten działa z powodzeniem w Stanach Zjednoczonych od 1997 roku. Stosuje go wielu znanych producentów systemów komputerowych (lista) – sugeruję sprawdzenie w swoim BIOS’ie.

Jednak firma Absolute Software dla jednego z tych producentów wykazała więcej inicjatywy i dostarczyła opcję wyświetlania reklam.

W 2006 roku program antywirusowy AVG znajdował w plikach rpcnetp.exe i rpcnetp.dll trojana. Nie pomagało usuwanie plików, używanie innych skanerów, ani nawet re-instalacja systemu. Pliki te zawsze “magicznie” pojawiały się w systemie po restarcie. Autorem tych dwóch plików jest firma Absolute Software (Computrace LoJack for Laptops) i pliki te były kopiowane z BIOS’u. Od tego czasu AVG już nie znajduje w tych dwóch plikach trojanów, ale jakby nie było, niesmak pozostał.

Problemów z tego rodzaju oprogramowaniem jest co najmniej kilka. Ale najbardziej niepokąjaca nie jest idea, że na naszych komputerach możemy mieć zainstalowane oprogramowanie, którego nie pozbędziemy się nawet stosując format dysku. Nawet jeśli Computrace stworzony został w zacnym celu, może okazać się przykry w skutkach, jeśli zostanie rozpracowany przez autorów malware.

Oryginalne okno z reklamą usługi Computrace. Wyciąłem nazwy i loga producenta oprogramowania.

Właśnie przed chwilą zakończyło się instalowanie Service Pack 1 na moim firmowym laptopie, który ewidentnie potrzebował jednej z cech SP1: lepszej wydajności.

I pewnie upłynie jeszcze trochę czasu zanim przekonam się, czy SP1 przyniosło mi jakąś ulgę. Z laptopa korzystam tylko podczas spotkań, konferencji, z podróży i w domu, łącząc się do sieci firmowej.

Jeśli ktoś jest bardzo niecierpliwy i chce bym coś dla niego sprawdził na SP1, proszę o komentarz, postaram się odpowiedzieć.

Jeśli siedzisz w pociągu lub w samolocie obok kogoś, kto cię bardzo irytuje …

  1. otwórz cicho i powoli torbę z laptopem
  2. wyjmij laptopa
  3. uruchom komputer
  4. upewnij się, że osoba która nie daje ci spokoju dokładnie widzi ekran
  5. otwórz  program pocztowy na tej wiadomości
  6. unieś wzrok ku górze, zamknij oczy
  7. kliknij na ten link

Jeśli spróbowałeś, opisz w komentarzu reakcję “natręta”.

W oryginale wiadomość ta była przesyłana emailem.
Za Schneier on Security: Joke That’ll Get You Arrested, oryginał:  MyLOL.net: If you are sitting next to someone who irritates you on a plane or train..